Pokazywanie postów oznaczonych etykietą NOP. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą NOP. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 3 marca 2016

Kilka uwag odnośnie artykułu Izabeli Filc-Redlinskiej "Szczepienia: 5 ważnych faktów na temat NOP-ów"

Izabela Filc-Redlinska autorka "Szczepionki. Nie daj się zwariować" napisała artykuł pod tytułem "Szczepienia: 5 ważnych faktów na temat NOP-ów". Kilka uwag do niego niżej.
Na początek ogromny skrót artykułu. Otóż dowiadujemy się, że jednak NOPy istnieją oraz, że, nie dostaniemy odszkodowania gdy naszemu dziecku coś się stanie. Dowiadujemy się też, że dzięki szczepieniom co roku jednak umiera trochę dzieci - kilkanaścioro z wrodzonymi niedoborami stanie się ich ofiarami szczepionki BCG (tylko, że ona daje tyle korzyści, że podobno i tak się opłaca - tylko że jakich dokładnie to tajemnica i nie ma na ten temat danych?)
Dowiemy się też, że definicja NOP wcale nie musi być przestrzegana bo spora część objawów to norma oraz, że notujemy 10-20% wszystkich NOP. Ale w podsumowaniu jest, że i tak warto szczepić bo warto :) "

Kilka cytatów z artykułu:
"Nie każda reakcja na szczepienie to NOP"
"W jakich sytuacjach zgłoszenie jest odrzucane? Na przykład kiedy dziecko miało grudkę w miejscu wkłucia albo zaczerwienienie o średnicy 2 mm (kwalifikujemy NOP, kiedy średnica wynosi co najmniej 2 cm), płakało pół godziny (według definicji ciągły płacz powinien utrzymywać się co najmniej 3 godziny) lub miało temperaturę 37,5°C (o gorączce mówimy, gdy wynosi ona co najmniej 38ºC)."

Tylko, że wg. rozporządzenia Ministra Zdrowia definicja jest szersza: „Niepożądany odczyn poszczepienny — niepożądany objaw chorobowy pozostający w związku czasowym z wykonanym szczepieniem ochronnym.”
http://szczepienie.blogspot.com/2015/12/czy-statystyki-nop-sa-rzetelne-czyli-o.html - o rzetelności statystyk, warto przeczytać.

"Niektórzy eksperci szacują, że wyłapujemy w Polsce zaledwie 10-20 proc. wszystkich przypadków niepożądanych odczynów poszczepiennych. Dowód? Treść ChPL-u (Charakterystyki Produktu Leczniczego), dokumentu, który jest rozbudowaną wersją ulotki informacyjnej dołączonej do preparatu."
"Ale nawet nakładając tę poprawkę, NOP-y nie są zjawiskiem masowym, jak próbują przekonywać przeciwnicy szczepień. Zakładając, że rocznie może być w Polsce maksymalnie 23 tys. przypadków, to stosunkowo niedużo w porównaniu z liczbą wszystkich dawek szczepionek, jakie w tym czasie otrzymują dzieci (ok. 8 mln)."
"Większość zarejestrowanych przypadków NOP (94 proc. w 2014 roku) jest łagodna. Ciężkie przypadki to m.in. wystąpienie u dziecka drgawek niegorączkowych, wstrząsu anafilaktycznego, znacznie obniżonego napięcia mięśniowego czy uporczywych wymiotów. Skutki tych zdarzeń są zwykle odwracalne. Choć w pojedynczych przypadkach finał może być tragiczny. Na przykład wtedy, kiedy dziecko z wrodzonym ciężkim deficytem odporności otrzyma w pierwszej dobie życia szczepionkę przeciwko gruźlicy. "
" Ale w Polsce rodzi się rocznie kilkanaścioro dzieci z ciężkim deficytem odporności (nie mamy badań diagnostycznym pod tym kątem, o chorobie może świadczyć historia rodzinna – zgony małych dzieci). Za to aż 6,7 tys. osób co roku zapada na gruźlicę (najczęściej płuc), a 500 z powodu tej choroby umiera. Głównie są to osoby starsze, powyżej 65. roku życia. Dlaczego? Z jednej strony wygasła u nich odporność (szczepionka chroni ok. 15-20 lat), z drugiej szczepienie w ograniczony sposób chroni przed gruźlicą płuc. Ale zapobiega najgroźniejszym postaciom tej choroby: prosówce (gruźlica rozsiana, atakująca kilka narządów) i gruźliczemu zapaleniu opon mózgowo-rdzeniowych. A to właśnie ich wystąpienia najbardziej boimy się u małych dzieci."
Dlatego pytałem tutaj https://www.facebook.com/groups/779018065479021/permalink/980702865310539/
"Ile noworodków umierało na gruźlice poza płucną (te inne groźne formy gruźlicy) przed rozpoczęciem szczepień w pierwszej dobie czyli przed 1996 rokiem?"
Niestety do takich danych się nie dokopałem, do tego co się dokopałem jest na http://szczepienie.blogspot.com/p/gruzlica-szczepionka-bcg-10.html


"Inny przykład: jak wynika z danych amerykańskiego Centrum Kontroli i Prewencji Chorób, po podaniu szczepionki przeciwko odrze, śwince i różyczce może dojść do zapalenia mózgu w jednym przypadku na milion. Dla porównania, takie powikłanie występuje u jednej osoby na 2 tys. chorych na odrę i nieodwracalnie prowadzi do śmierci. 
Chyba autorka pomyliła zapalenie mózgu z SSPE, które jednak występuję znacznie rzadziej i jakieś leczenie jednak jest możliwe, cytuje prof. dr. hab. med. Jerzy Kulczycki Instytut Psychiatrii i Neurologii w Warszawie:
 "podawanie interferonu alfa do układu komorowego mózgu. Ten sposób leczenia został wprowadzony na początku lat 80. XX wieku w kilku krajach, między innymi w Polsce (w Instytucie Psychiatrii i Neurologii), i okazał się skuteczny "

Do tego "SSPE występuje z częstością 2-10 przypadków na milion osób chorych na odrę. Także większa szansa na to, że zostaniemy trafieni meteorytem (poważnie, tak to statystycznie wygląda)
Ponieważ i antywackom, i prowackom zdarza się mylić powikłania po odrze oraz ich częstość, przypominamy, że:występujące po przebyciu choroby u średnio 1:1000 pacjentów ostre zapalenie mózgu to NIE TO SAMO, co podostre stwardniające zapalenie mózgu.
To drugie jest poważną (i prawie zawsze śmiertelną) chorobą neurodegeneracyjną ośrodkowego układu nerwowego na skutek przetrwałego zakażenia wirusem odry, a wystąpić może po średnio 7 latach od zachorowania na odrę (notowano przypadki od miesiąca do 27 lat). Występuje z częstością 2-10 przypadków na milion osób (niektóre źródła podają, że raczej na 100 tysięcy) chorych na odrę np. w USA (w niektórych krajach częściej - np. 20 przypadków na milion w Indiach). Szacowanie ryzyka jest trudne, dlatego też szacunki różnią się między sobą. Szczepienia w znaczący sposób obniżyły liczbę przypadków tego powikłania.(Źródło: CDC: http://www.cdc.gov/vaccines/pubs/pinkbook/meas.htmloraz: http://www.encephalitis.info/fi…/5413/4012/7902/FS_004V1.pdf)



Powyższe informacje pochodzą z
http://szczepienie.blogspot.com/2015/11/sspe-odra-ryzyko-powikan-szczepienia.html


"Brakuje w Polsce funduszu odszkodowawczego dla dzieci poszkodowanych przez NOP-y."
"Większość NOP-ów nie wynika z błędu człowieka, lecz z indywidualnej, nieprawidłowej reakcji na szczepienie, a tego nigdy nie można w stu procentach przewidzieć"
Dla takich właśnie sytuacji powstały ubezpieczenia!:> Fundusze odszkodowawcze itd.


"W przypadku poważnych powikłań dziecko może wymagać codziennej rehabilitacji. Opieka zdrowotna jest w Polsce bezpłatna tylko w teorii, w praktyce rodzic musi zapłacić za tę kosztowną procedurę z własnej kieszeni. Pieniądze są potrzebne tu i teraz, a walka o odszkodowanie na drodze sądowej może zająć lata. Stąd potrzeba stworzenia funduszu. Mają go niektóre państwa Europy, m.in. w Niemcy, Francja, Węgry. W Stanach Zjednoczonych nosi nazwę The Vaccine Injury Compensation Program. W ciągu 27 lat istnienia (1988–2015) wpłynęło do niego ponad 14 tys. roszczeń – 9,9 tys. oddalono, a w przypadku 4,5 tys. wypłacono odszkodowania na łączną sumę 3,2 mld dolarów."
Co do tego to chyba się wszyscy zgodzimy.

"Podsumowując, NOPy są nieodłączną częścią szczepień. Podobnie jak działania niepożądane w przypadku leków."
Niewątpliwie jednak ryzyko istnieje.

"Nie ma racjonalnych podstaw, by całkowicie z nich zrezygnować. Tym bardziej, że ryzyko wystąpienia NOP jest dzisiaj niskie."
Czyli ryzyko nie jest racjonalne bo jest niewielkie?
Ryzyko wielu chorób, a tym bardziej zgonów i ciężkich powikłań po nich też... nawet bywa niższe...
Przykładowo w Polsce z powodu krztuśca, tężca, odry, polio, błonicy, eboli itd to od dekad 0, słownie 0. W niektórych przypadkach to już ponad ćwierć wieku (krztusiec, polio itd)
Zgony z powodu różyczki, świnki, IchM, IchP, ospy, rotawirusów, kzm, grypy, wzw-b, rsv, gruźlicy, HiB, cholery to albo pojedyncze przypadki czasem występujące nawet co parę lat, albo  mniej niż 20 rocznie, rzadko więcej z pewnością więcej ludzi w Polsce 6 w totka wygrywa.
[W dodatku totek dotyczy WSZYSTKICH co grają w równym stopniu, a zgony z powodu tych rzadkich chorób nie są losowe dla wszystkich chorych a dotyczą konkretnych grup ryzyka, dzieci osłabionych, z chorobami przewlekłymi, wcześniaki, patologie, rodzice palący, po antybiotykoterapiach itd etc.]

http://szczepienie.blogspot.com/p/czy-warto-sie-szczepic-kiedy-warto.html


"A dokonując pewnych zmian w systemie szczepień (np. zastępując szczepionkę pełnokomórkową przeciw błonicy, tężcowi i krztuścowi szczepionką bezkomórkową) można je jeszcze bardziej obniżyć."
Zamienił stryjek... Nowoczesne szczepionki też nie są pozbawione wad niestety.
http://szczepienie.blogspot.ru/2015/04/szczepionki-skojarzone-vs-monowalentne.html
http://szczepienie.blogspot.com/2015/11/adjuwanty-i-aluminium-glin-szkodliwosc.html



Źródło cytatów to artykuł z
http://www.crazynauka.pl/szczepienia-5-waznych-faktow-temat-nopow/



Warto dodać, że w książce Izabeli Filc-Redlinskiej poza proszczepiennym treściami sporo co ważniejszych informacji z tego co jest nahttps://faktyoszczepieniach.wordpress.com/http://szczepienie.blogspot.com/ znalazło potwierdzenie jak np. kwestie opisane tutaj
np.
Izabela Filc-Redlinska o szczepionce DTaP:
"zapobiega zachorowaniu na krztusiec, ale nie nosicielstwu. Oznacza to, że zaszczepiony człowiek może dalej roznosić bakterię, a to z kolei sprzyja jej mutowaniu się – a więc utrudnia z nią walkę w przyszłości. Tego problemu (nosicielstwa i roznoszenia bakterii) [..]"
Co ze źródłami opisane jest tu
http://szczepienie.blogspot.com/2016/02/szczepienie-dtap-krztusiec-zgon-dziecka.html

Izabela Filc-Redlińska szczepieniach, które nie powodują autyzmu ale jednocześnie dodaje, że szczepionka może być czynnikiem zapalnym dla autyzmu gdy jest "ten potencjał w genach" 
Co ze źródłami opisane jest tu
http://szczepienie.blogspot.com/p/encefalopatia-autyzm-mmr-szczepienia.html

Izabela Filc-Redlinska o zarażaniu wirusami ze szczepionek od świeżo zaszczepionych dzieci:
"u dziecka i osób z jego bliskiego otoczenia istnieje ryzyko wystąpienia porażenia związanego ze szczepieniem„. Szczepionka w zastrzyku (IPV) nie zapobiega nosicielstwu. „W przypadku zakażenia osoba zaszczepiona nie zachoruje, ale w jej przewodzie pokarmowym może dochodzić do namnażania się dzikiego wirusa, a w konsekwencji do roznoszenia go dalej"
Co ze źródłami opisane jest tu

itd. etc. Więcej na temat tej książki oraz  poglądów Izabeli Filc-Redlinska było na

środa, 3 lutego 2016

Czy szczepienia przeciwko HPV to skuteczny środek zapobiegający nowotworom i powinny być obowiązkowe?

Czy może jest to absurdalnie nieopłacalny eksperyment, który najwcześniej o ile w ogóle da jakiekolwiek zakładane pozytywne rezultaty dopiero za 20, 30 lat? Zmuszający do szczepienia także ludzi, którzy szczepionki przeciwko HPV nie będą potrzebować?

Odnosze się do ostatnio popularnego tekstu z
http://slwstr.net/pk3/2015/czy-szczepionka-przeciwko-hpv-jest-nieskuteczna-i-szkodliwa?rq=hpv

"Zacznijmy od tego, że zwykle nie prowadzi. Znamy pond 170 typów wirusów brodawczaka, z nich zdecydowana większość to tak zwane typy niskiego ryzyka, tylko kilkanaście typów klasyfikujemy jako wysokiego ryzyka. Infekcje tymi typami mogą, ale nie muszą, prowadzić do rozwoju nowotworu. W istocie zwykle nie prowadzą."
Większość? To i tak słabo powiedziane. Chodzi o dużo, dużo więcej niż 99,9% kobiet których RSM (Rak Szyjki Macicy) nigdy nie będzie dotyczyć.


"Zdecydowana większość infekcji HPV nie prowadzi do rozwoju raka (badania wskazują, że po dwóch latach od zarażenia u 80% pacjentów dochodzi do spontanicznego wyleczenia).
O to właśnie chodzi. Dlaczego nie można wytypować nieszczęśników i szczepić grupy ryzyka oraz tych co chcą? Skoro wiemy jakie czynniki mają wpływ i możemy oszacować, być może tez badając geny jakieś prawdopodobieństwo?
Skąd pomysł, że najlepiej szczepić wszystkich? miliony dzieci obowiązkowo? Do tego płacąc za kazde szczepienie 1,5 tys zł z naszych podatków w tym biednym kraju?
Nie jest to czasem droższe od innych metod zapobiegania?


"Tak więc dla większości ludzi szczepionka się nie przyda o tyle, że i bez niej nie zachorowali by na nowotwór. Ale dla tych względnie nielicznych nieszczęśników, którzy mieli pecha i rozwinąłby się u nich nowotwór, mogłaby ona stanowić doskonałą prewencję."
Zaznaczmy, prewencję dla osób zagrożonych HPV w ogóle.

Dlaczego np. dziewczyna nie może wybrać, że nie chce być szczepiona ponieważ np. chce uprawiać seks tylko z przebadanymi partnerami? tylko z np. prawiczkami/dziewicami tylko z przyszłym mężem o podobnym podejściu? 
Dlaczego podjęcie takich decyzji należy ludziom zabronić? bo mogą być zgodne z naukami KK, a KK nie jest dobrze postrzegane przez lewicowe partie domagające się wprowadzenia obowiązku tych szczepień? Bo ktoś ma ludzi za nierozgarnięte bydło, które z pewnością zrobią inaczej? Bo istnieje marginalna szansa, że mogą zarazić się inaczej?
Czy może jednak dlatego, że zasada "volenti non fit iniuria" nie obowiązuje bo w postępowym, lewicowym świecie partii "razem" wszyscy jesteśmy niewolnikami i nie mamy prawda decydować o sobie? Partia wie lepiej?




Poniżej cytat z uzasadnienia decyzji pana prezydenta Andrzeja Dudy, który podpisał ustawę wprowadzającą HPV z uwagi na, cytuję:
„oszczędność spowodowaną ograniczeniem występowania chorób zakaźnych, a zatem redukcją kosztów leczenia oraz ewentualnych kosztów leczenia ich powikłań”
oraz uzasadnienie z treści ustawy o zmianie ustawy o "świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi" powołuje się na zmniejszoną liczbę leczonych i w związku z tym "efektywność kosztową":
Podobnie efektywność kosztowa szczepienia przeciwko wirusowi brodawczaka ludzkiego również była przedmiotem rekomendacji AOTM. Rak szyjki macicy, którego głównym czynnikiem ryzyka jest wirus brodawczaka ludzkiego (w 87 %) jest trzecim co do częstości występowania nowotworem złośliwym u kobiet na świecie. 
Już nie rozwodząc się na temat, że te analizy nie biorą pod uwagę kosztów leczenia powikłań poszczepiennych to koszty szczepień przeciwko HPV nie przyczynią się do żadnych oszczędności bo po prostu są zbyt drogie.

Prosta matematyka. 
Koszt szczepieni przeciwko HPV szacuje się na około 200 mln zł (liczba dziewczynek z danego rocznika * koszt szczepionki) 
Mają przyczynić się do oszczędności gdyż zapobiegną bardzo drogiemu leczeniu RSM.

Po pierwsze MOŻE zapobiegną ale dopiero za kilkadziesiąt lat i to tylko części nowotworów, a profilaktyka, cytologie nadal będą konieczne i sa one ogromnym kosztem i obecnie wynoszą 45 milionów (Ginekol Pol. 2010 Oct;81(10):750-6.) 

Po drugie obecnie koszty leczenia RSM to około 42 mln zł w całym kraju (Ciekawostka - w USA są dużo wyższe, dlatego cena szczepień jest jaka jest, do sytuacji w Polsce ma to się nijak).

Czyli wydając 200mln zł co roku teraz, być może kiedyś rząd Polski oszczędzi trochę z tych 42 mln złotych na leczenie. 
Czy ktoś tu widzi jakikolwiek ekonomiczny sens? 

Oczywiście wyżej wymienione koszty nie uwzględniają różnych kosztów pośrednich (np. w wyniku zwolnień z pracy), które w skali kraju mogą być różne, te dotyczą RSM są raczej marginalne bo dotyczą ok 3 tys kobiet. Warto zaznaczyć, że RSM nie jest wyrokiem i jest w 100% wyleczalne o ile odpowiednio wcześnie wykryte.
Więcej o prostej matematyce i szczepieniach
Informacje pochodzą z  http://szczepienie.blogspot.com/p/hpv-szczepienia-wirus-brodawczaka.html - polecam zapoznać się i samodzielnie zweryfikować różne informacje, statystyki, fakty.



Co jeśli nie chodzi o pieniądze lecz o życie 2 tysięcy kobiet rocznie? 

Obecnie co roku umiera w Polsce z powodu RSM 2 tysiące kobiet. Czy naprawdę tylko szczepionka może je uratować i musimy na to poczekać co najmniej 20 lat?
Problem w tym, że RSM jest 100% wyleczalne gdy jest wcześnie wykryte. Tymczasem co czwarta Polka nigdy w życiu nie miała wykonanej cytologii. W ocenie specjalistów (np. Witolda Zatońskiego) oraz z prostej analogii do statystyk Niemieckich "jeśli wspomniane kobiety zdecydują się na cytologie w ciągu najbliższych trzech lat, liczba zgonów z powodu raka szyjki macicy spadnie w Polsce o połowę"
Hmm nasuwa się, wniosek, że może lepiej wydać kilka milionów na więcej cytologii i kolposkopii (kosztujących grosze w porównaniu do szczepionki hpv) oraz kampanie uświadamiające potrzebę ich robienia wśród kobiet zamiast kilkuset milionów na coś co na pewno nie opłaci sie, a jesli przyniesie efekt to za kilkadziesiąt lat? Jak można tego nie dostrzegać?

Po wprowadzenia w Niemczech regularnych badań cytologicznych o 80% zmniejszyła się umieralność kobiet chorych na RSM, a trend spadkowy nadal się utrzymuje. Dlaczego nie skorzystac z tego doświadczenia? Mamy rekordową śmiertelność z powodu RSM i wiemy z czym ma związek, więc walczymy z tym poprzez szczepienia?


"Podsumowując: badania wskazują, że obie szczepionki mogą potencjalnie powstrzymać rozwój ponad 70% nowotworów szyjki macicy, o ile oczywiście poda je się przed zakażeniem wirusami. "

Po pierwsze mogą - bo nie wiadomo co będzie za 20, 30, 40 lat. Są tylko przypuszczenia, za które już teraz trzeba płacić, nie ma żadnych gwarancji, że będzie to miało decydujący wpływ, że np. za 20 lat nie zrobią się popularne inne szczepi HPV przeciwko którym szczepionka nie działa etc.

Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Zdrowia lekarz Igor Radziewicz-Winnicki:

https://www.facebook.com/justynasochastopnop/photos/a.1569811403283226.1073741828.1564667263797640/1804631203134577/?type=3&theater
Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Zdrowia lekarz Igor Radziewicz-Winnicki:
"O od chwili rozpoczęcia masowych szczepień nie upłynął wystarczająco długi czas, by to powiedzieć, czy szczepienia przeciwko HPV rzeczywiście wpłyną na redukcję częstości zapadalności i umieralności na raka szyjki macicy, choć istnieją dowody naukowe, które pozwalają domniemywać, że tak właśnie będzie, bo jest to logiczne pod względem medycznym, ale dowodów na ten fakt nie ma, bo upłynęło za mało czasu.
[..]
Szczepienie przeciw HPV [..] nie jest szczepieniem pierwszej potrzeby, jeśli chodzi o epidemię, biorąc pod uwagę zdrowie naszych dzieci. "
[..]
Nie ma na dzień dzisiejszy dowodów naukowych, że szczepienie przeciw HPV skutkuje redukcją liczby przypadków raka szyjki macicy.
[..] dlatego że szczepi się intencyjnie dziewczęta, a w
niektórych krajach dziewczęta i chłopców, przed okresem rozpoczęcia aktywności seksualnej.
http://www.sejm.gov.pl/Sejm7.nsf/wypowiedz.xsp?posiedzenie=98&dzien=2&wyp=018
http://szczepienie.blogspot.com/p/hpv-szczepienia-wirus-brodawczaka.html
http://szczepienie.blogspot.com/2016/03/matematyka-eksperci-proszczepionkowcy.html


Po drugie przed zakażeniami, a skoro droga seksualna to nie jedyna droga zakażeń, to dlaczego szczepić na ślepo dziewczynki bez sprawdzania poziomu przeciwciał? Może kiedyś użyły ręcznika chorej osoby? może jednak powinno się je pytać czy były aktywne seksualne? Molestowanie też się przecież zdarza...

Bo jeśli już zakażona dziewczyna otrzyma szczepionkę to wg. Dr n.med.Jacek Grzegorz Madej specjalista chorób kobiecych i położnictwa:
"Pojawiają się doniesienia o możliwości szybszego rozwoju raka szyjki macicy pod wpływem szczepionki zastosowanej u osób już zakażonych wirusem HPV. W mojej praktyce odnotowałem już kilka przypadków gwałtownie szybkiego rozwoju choroby po podaniu szczepionki"
„Trwają badania, które ocenią wpływ szczepienia HPV na rozwój, progresję lub regresję CIN u kobiet zakażonych HPV w momencie podania szczepionki. Ze względu na naturalnie długi okres powstawania CIN wyniki będą znane za kilka lat…” - to znaczy, że nie wiadomo czy szczepionka nie przyspieszy procesu rozwoju raka szyjki macicy u kobiet, które w momencie szczepienia są zakażone wirusem HPV. Wynika z tego  jasno, że nie powinno się szczepić już zakażonych kobiet."
Przypominam, że wg. Sylwestra piewcy cudownego szczepionki przeciwko HPV oraz jemu podobnych największym dobrem jest właśnie szczepić wszystkie dziewczynki, jak leci, na ślepo, nie sprawdzając czy czasem nie są już zakażone co może wiązać się dla nich z ryzykiem... Największym dobrem gdyż ryzyko, powikłania i takie właśnie przypadki dziewczynek to pomijalne mniejsze zło.
"Konsekwencją tego jest fakt, że na świecie codziennie poddaje się szczepieniu ogromna ilość osób dla których szczepionka jest prawdopodobnie kompletnie bezużyteczna."

"Szczepionka Gardasil, w Polsce zarejestrowana jako Silgard, nazywana szumnie "szczepionką przeciwko rakowi szyjki macicy" chociaż w rzeczywistości mająca zapobiegać infekcjom tylko 4 typami wirusa brodawczaka ludzkiego HPV, jest
nieskuteczna w zapobieganiu stanom przedrakowym i rakowi szyjki macicy u kobiet między 27 a 45 rokiem życia.  Taką informację możemy od kwietnia 2011 roku przeczytać na na amerykańskiej stronie internetowej  firmy Merck /MSD/, producenta szczepionki. "
http://www.kolposkopia.com/szczepionka_gardasil_nieskuteczna.html
http://szczepienie.blogspot.com/p/hpv-szczepienia-wirus-brodawczaka.htm
http://szczepienie.blogspot.com/2015/02/szczepione-dzieci-moga-zarazac-zywymi.html



Dalej z blogu Sylwestra:
"Takie zagrożenia są, wbrew propagandzie pro-epidemików, dość dokładnie przebadane, znane i brane pod uwagę przy podawaniu szczepionek."
Są badane ale w jaki sposób? Zamiast porównywać grupę dziewczyn nie szczepionych do szczepionych to porównuje się szczepione ze szczepionymi szczepionką z adiuwantami bez antygentów, a nie z placebo typu sól fizjologiczna.
Czy badania porównawcze tych grup są w ogóle coś warte w świetle informacji, że najwięcej problemów stwarzają właśnie adiuwanty?

Bardzo, bardzo polecam zapoznać się z informacjami jak groźne mogą być adiuwanty tutaj o aluminium
http://szczepienie.blogspot.com/2015/11/adjuwanty-i-aluminium-glin-szkodliwosc.html


Badania bezpieczeństwa Gardasilu przeprowadzano względem placebo zawierającego aluminium. 90% badanych po gardasilu miało przynajmniej jeden efekt uboczny, a 85% badanych miało przynajmniej jeden efekt uboczny po tak spreparowanym placebo. Gardasil wypada pozytywnie tylko porównując do takiego placebo (powinna to być substancja obojętna dla organizmu jak sól fizjologiczna)
http://www.nvic.org/nvic-archives/pressrelease/gardasilgirls.aspx

U 1-2 % uczestniczek badań klinicznych zauważono objawy wskazujące na ryzyko chorób autoimmunologicznych :
zapalenia stawów, zapalenia tarczycy, cukrzyce, zaburzenia neurologiczne: paraliże i MS .
Te objawy występowały również w podobnej skali w grupie placebo, której wstrzyknięto rozwór zawierający adjuwanty aluminiowe. Adjuwant AS04 jest wysoko immunogenny dlatego istnieje podejrzenie , że ma duży wpływ na występowanie chorób autoimmunologicznych.
http://www.individuelle-impfentscheidung.de/index.php/impfen-mainmenu-14/aktuelles-mainmenu-42/23-die-hpv-impfung
z https://www.facebook.com/groups/779018065479021/permalink/838377536209740/

Hartmann: W badaniach klinicznych szczepień hpv bylo 5 badan klinicznych. Tylko jedno było z prawdziwym placebo - najmniejsze (1771 dziewcząt), które nie doczekało sie oddzielnego omówienia i wyniki zostały wrzucone do wyników pozostałych badan.
Podczas testowania innych szczepień koncerny zapewniają, że nie mogą testować wobec prawdziwego placebo, bo nieetyczne jest pozbawianie szczepienia grupy kontrolnej, wiec testowali wobec innego już dopuszczonego na rynek szczepienia.
W przypadku HPV jakie korzyści ma grupa kontrolna , której wstrzykuje się "placebo" zawierające aluminiowe adjuwanty?
Źródła i więcej informacji na http://szczepienie.blogspot.com/p/hpv-szczepienia-wirus-brodawczaka.html


"Wirus może atakować tylko komórki z warstwy podstawnej, przy czym nie jest w stanie wniknąć samodzielnie przez warstwę komórek martwych. To dlatego w zakażeniu HPV tak istotny jest kontakt fizyczny, zaś wszelkie rany i otarcia  bardzo mu sprzyjają – tylko gdy w zewnętrznej warstwie naskórka znajdują się przerwy, wirus ma szansę dostać się do głębszych warstw i zainfekować je."
Czy w normalnym funkcjonowaniu uszkodzenia naskórka zdarzają się? Jeśli nie to może skupić się na tym aby nie doprowadzać do takich uszkodzeń? Domyślam się, że także typowa diagnostyka ginekologiczna może sprzyjać temu? np. inwazyjne cytologie?

"Dane zebrane przez WHO (link w czerwonej ramce wyżej) wskazują, że odpowiedź immunologiczna po podaniu szczepionki jest od 10 do ponad tysiąca razy silniejsza, niż po przejściu naturalnej infekcji (choć dokładny mechanizm tego wzmocnienia nie jest jeszcze znany)."
Czyli jednak organizm nie odpowiada tak samo jak na naturalny wirus? Dopiero co było napisane, że
"Dla układu odpornościowego to bez znaczenia. Liczy się struktura antygenu. Jeśli jest taka sama w szczepionce i właściwym wirusie czy bakterii, to po szczepionce organizm będzie tego wirusa lub tą bakterię atakował równie zajadle, jakby wcześniej spotkał się z nimi twarzą w twarz (czy raczej przeciwciałem w antygen)."
Skoro jednak ta odpowiedź jest inna dlaczego zakłada się, że z pewnością to korzystny efekt?

Doskonale wiadomo, że układ odpornościowy nie reaguje tak samo. Odporność poszczepienna jest krótsza, nie zawsze zapobiega chorowaniu, nosicielstwu i zarażaniu innych, wiąże się z wieloma powikłaniami, czasowemu obniżeniu odporności, w naturze wraz z dzikimi patogenami nie występuja adiuwanty, patogenom nie towarzyszą zanieczyszczenia mikrobiologiczne z dna człowieka etc. itp.

Jednocześnie testy molekularne wskazują, że ponad 99% komórek nowotworowych raka szyjki macicy zawiera DNA wirusa HPV, co sugeruje, że infekcja wirusem jest warunkiem niezbędnym dla rozwoju nowotworu"
Wg. powyższego, co przeczy nieco innym źródłom*, zakłada się, że praktycznie w 99% jeśli jest RSM to jest HPV. Czy wynika z tego związek przyczynowo skutkowy?

Faktem jest też, że DNA wirusa SV40 zostało wykryte w ludzkim mózgu, kościach i płucach z nowotworami u dzieci i dorosłych, a także w 45% plemników od osób zdrowych i nikt nie ogłasza, że nowotwory wina szczepionek przeciwko polio. Dlaczego?
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9776222
http://szczepienie.blogspot.com/2015/09/sv-40-bialko-p53-szczepienia-polio-opv.html


* przeczy np. poniższemu badaniu w każdym przypadku zbadanego raka szyjki macicy nie znaleźli kodu wirusa, wszystkie co do jednego powstały bez udziału HPV. Jest to publikacja z czasopisma z IF powyżej 2 z której wniosek jest "szczepionka przeciwko ludzkim wirusem brodawczaka nie będzie miał wpływu na częstość występowania raka szyjki macicy" wniosek taki podali, chociaż chyba nie dotyczyło to badań bioptatów, a eksperyment był na liniach.
"Based on our findings it is expected that a vaccine against human papilloma viruses will have no effect on the occurrence of cervical carcinomas."
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3879223/

Jednak w świetle informacji z bloga o HPV pozostaje tylko 1% szans na inne przyczyny RSM? Brzmi trochę nieprawdopodobnie. Nie zmienia to jednak faktu, że z zakażenia HPV nie wynika RSM bo nawet na 99% nie wynika, aby do RSM doszło potrzebne są inne czynniki o niebagatelnym znaczeniu na którymi o dziwo jakoś nikt się nie pochyla.
Jeszcze raz zaznaczam. Inne czynniki ryzyka RSM mają większe znaczenie gdyż jak wcześniej było cytowane
"Zdecydowana większość infekcji HPV nie prowadzi do rozwoju raka (badania wskazują, że po dwóch latach od zarażenia u 80% pacjentów dochodzi do spontanicznego wyleczenia).
Co nie znaczy, że 20% dostanie raka. To znaczy, że 20% będzie mieć niewyleczone zakażenie HPV, a cytuje dalej
"tylko kilkanaście typów klasyfikujemy jako wysokiego ryzyka. Infekcje tymi typami mogą, ale nie muszą, prowadzić do rozwoju nowotworu. W istocie zwykle nie prowadzą."
Szacuje się, ze 80% kobiet w Polsce miało infekcje HPV czyli jakieś 15,6 mln kobiet z czego RSM będzie mieć 3,5tys - jest to niewielki ułamek promila wszystkich.
Dlaczego to jednak nie sugerowałoby naukowcom zastanowić się nad innymi realnymi przyczynami RSM które opowiadają nie za ułamek promila przypadków ale chociażby za kilka %?

"Opisany tu typowy cykl życiowy wirusa zasadniczo nie powinien doprowadzić do zmian nowotworowych. Znowu jednak docieramy do kwestii prawdopodobieństwa. Jeśli infekcja wirusem trwa odpowiednio długo, różne losowe, nie do końca zrozumiałe czynniki mogą sprawić, że fragmenty genomu wirusa ulegną integracji z genomem żywiciela."
Czyli jednak sam HPV nie wystarcza. Potrzebne są jeszcze pewne inne czynniki, predyspozycje mające wpływ na nowotworzenie?
Skoro sam HPV nie wystarczy to może jednak powinno brzmieć inaczej zdanie, cytuje:
"Czy HPV powoduje raka szyjki macicy? Tak, niektórzy nawet w to nie wierzą..."
To może jednak jest to lekko dyskusyjne?

"Warunkiem wstępnym jest oczywiście fragmentacja genomu żywiciela, a więc mutacje. Co powoduje te mutacje? Badania wykazują, że różne czynniki. Może to być proces spontaniczny, ale może być wzmożony na przykład w wyniku palenia i ekspozycji na mutageny chemiczne zawarte w dymie papierosowym. To dlatego palenie jest jednym z dodatkowych czynników ryzyka w rozwoju nowotworu szyjki macicy."
Skoro tak istotne sa różne czynniki to może informowanie o tym, że HPV powoduje RSM jest podobnie prawdziwiej jak to, że palenie powoduje RSM?

Jedno i drugie to czynniki ryzyka raka, a nie jedyne przyczyny choroby. Zwłaszcza, ze RSM zdarza sie nie tylko w obecności tych kilku szczepów HPV przeciwko którym chroni szczepionka.

Dlatego precyzyjniej powinno sie mówić, że HPV MOŻE BYĆ i BYWA przyczyną, ale nie jest jedyną przyczyną RSM.

Jako ciekawostkę dodam, że istnieje pewien wirus zwany simian (SV40), który stał się popularny dzięki szczepieniom. Jego DNA wykrywa się w ludzkim mózgu, kościach i płucach z nowotworami u dzieci i dorosłych, a także co ciekawe w 45% plemników od osób zdrowych. Mimo tego nie trąbi się, że to ten wirus może przyczyniac się do nowotworów.
http://szczepienie.blogspot.com/2015/09/sv-40-bialko-p53-szczepienia-polio-opv.html



Z uzasadnienia do ustawy o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi:
Sposób radykalnego leczenia zakażenia HPV nie jest obecnie znany. Natomiast skuteczność stosowania szczepionek o odpowiednim serotypie w zapobieganiu zakażeniom wirusem brodawczaka ludzkiego (HPV) została dowiedziona w wielu badaniach klinicznych.


Tylko, że zapobieganie zakażeniom spowodowanych przez tych kilka konkretnych serotypów HPV nie oznacza, zapobieganie zakażeniom HPV w ogóle, jak również nie oznacza, że jest to zapobieganie RSM w ogóle.
Co podczas debaty na temat tej ustawy dobitnie wyraził Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Zdrowia lekarz Igor Radziewicz-Winnicki:
"O od chwili rozpoczęcia masowych szczepień nie upłynął wystarczająco długi czas, by to powiedzieć, czy szczepienia przeciwko HPV rzeczywiście wpłyną na redukcję częstości zapadalności i umieralności na raka szyjki macicy, choć istnieją dowody naukowe, które pozwalają domniemywać, że tak właśnie będzie, bo jest to logiczne pod względem medycznym, ale dowodów na ten fakt nie ma, bo upłynęło za mało czasu.
[..]
Szczepienie przeciw HPV [..] nie jest szczepieniem pierwszej potrzeby, jeśli chodzi o epidemię, biorąc pod uwagę zdrowie naszych dzieci. "
Nie ma na dzień dzisiejszy dowodów naukowych, że szczepienie przeciw HPV skutkuje redukcją liczby przypadków raka szyjki macicy. [..] dlatego że szczepi się intencyjnie dziewczęta, a w niektórych krajach dziewczęta i chłopców, przed okresem rozpoczęcia aktywności seksualnej."




"Spośród tych kilkunastu typów HPV najistotniejszą rolę w rozwoju raka szyjki macicy odgrywają HPV-16 i HPV-18 (uważa się je łącznie za głównych winowajców w około 70% przypadków zachorowań), choć nie należy zapominać o innych onkogennych typach wirusa, np. 31 czy 45."
https://patolodzynaklatce.wordpress.com/2016/02/29/co-z-ta-szyjka-czyli-od-wirusa-do-raka/

Dokładniej za RSM odpowiedzialne są wg. obecnych badań serotypy 16, 18, 31, 33, 39, 45, 52, 58. Te które obecnie są najpopularniejsze za 10, 20, 30 lat wcale nie musza być najpopularniejsze. Także szacowana skuteczność w zapobieganiu RSM - czyli 70% może okazać się dużo niższa jeśli inne serotypy HPV powodujące RSM będą popularniejsze niż tylko te dwa co obecnie są. Nie trudno przewidzieć, że jeśli szczepieniami uda się wyeliminować te dwa w powstałą niszę wejdą inne serotypy, co oznacza konieczność wprowadzania kolejnych skuteczniejszych szczepień o czym niżej...


Nie wystarczy raz się zaszczepić przeciwko HPV aby mieć do końca życia głowę od HPV wolną.

Przyczyn jest kilka. Po pierwsze konieczne są dawki przypominające - czas ochrony nie jest dożywotni, Po drugie RSM powoduje wiele serotypów HPV m.in. 16, 18, 31, 33, 39, 45, 52, 58. Szczepionki są tylko przeciwko dwóm z nich (najpopularniejszym obecnie) w przyszłości więc gdy powstaną sztuczniejsze szczepionki trudno będzie z nich nie skorzystać, skoro nadal ryzyko RSM z powodu HPV będzie duże. Kto będzie chciał korzystać ze szczepionki która chroni tylko na 70%? skoro wkrótce będą na rynku szczepionki o skuteczności 90% i więcej? http://szczepienie.blogspot.com/p/hpv-szczepienia-wirus-brodawczaka.html

Obecne na rynku szczepionki (2 i 4 walentna) są o tej samej skuteczność gdyż infekcje typem 6 i 11 nie są czynnikiem etiologicznym przy RSM. Wg. badań typ 16 i 18 odpowiadają za ponad 70% RSM.
"HPV types detected were 16, 18, 31, 33, 39, 45, 52, and 58."https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10451482
Za 30% RSM odpowiada typ 31, 33, 39, 45, 52 i 58 na które to obecnie szczepionki na rynku nie ma. 
Jest ale w fazie badań klinicznych jest ośmiowalentna szczepionka firmy Glaxo-Smith-Kline, obejmująca swoim zasięgiem także typ HPV-32 (odpowiedzialne za problem brodawek jamy ustnej)
Wiadomo też, że Merck przepycha przez III etap klinicznych szczepionkę dziewieciowalentną
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/books/NBK304966/






Do niektórych przemawiają liczby, więc na koniec małe zestawienie - są tą szacunkowe liczby, pochodzą z podobnych lat (2012-2014), nie powinny się one znacząco zmienić obecnie ale dają pewien istotny obraz sytuacji.

Kilka liczb odnośnie RSM  (Raka Szyjki Macicy) i szczepień

80 mln zł - koszt dotychczasowe programu szczepień, finansuje ministerstwo
200 mln zł - koszt szczepień przeciwko HPV jednego rocznika dziewczynek
730 mln zł - koszt nowego programu szczepień w 2017r, finansuje NFZ
42 mln zł - koszty leczenia 3,5 tys kobiet z RSM, finansuje NFZ
45 mln zł - koszty diagnostyki RSM, która jest i będzie konieczna pomimo szczepień, finansuje NFZ
100% - skuteczność leczenia wcześnie wykrytego RSM

1500 zł - koszt szczepionki przeciwko HPV
30 zł - koszt diagnostyki RSM cytologii czy kolposkopii

80% - o tyle zmniejszyła się umieralność kobiet chorych na RSM od wprowadzenia w Niemczech regularnych badań cytologicznych mimo, że tylko połowa kobiet bada się regularnie. Trend spadkowy nadal się utrzymuje.

4500 - liczba kobiet, które zachorują na RSM w 82 mln Niemczech rocznie
1500 - liczba kobiet, które umrą z powodu RSM w 82 mln Niemczech rocznie
3500 - liczba kobiet, które zachorują na RSM w 38 mln Polsce rocznie
2000 - liczba kobiet, które umrą z powodu RSM w 38 mln Polsce rocznie

200 - Tyle wirusów HPV zidentyfikowano, które mogą powodować nowotwory
15 - Tyle wirusów opisano jak na razie jako wywołujące RSM
4 - Przeciwko tylu wirusom jest szczepionka przeciwko HPV

40% - O tyle szczepionka przeciwko HPV zwiększa ryzyko infekcji innymi onkogennymi szczepami HPV
5% - procent zachorowań na RSM wywołanych przez wirusy HPV, większość przyczyn RSM to czynniki środowiskowe (wg. prof. Rudolfa Klimka)
1000 -  liczba dziewcząt, które ucierpiały w wyniku szczepienia przeciwko HPV w 5,5 milionowej Dani

8 lat - średni czas działania szczepionki
12 lat - wiek szczepienia dziewczynek
20 lat - minimalny czas za jaki przekonamy się czy szczepienia przeciwko HPV zapobiegają RSM, na razie nikt tego nie wie, z uwagi na czas pojawienia się efektów nie ma możliwości teraz dowieść skuteczności szczepionki

99% - Na RSM wpływa wiele czynników. Tylko niewielka część promila infekcji HPV kończy się RSM. Dla 99% to nie jest zagrożenie.



Mamy co najmniej 170 typów wirusów brodawczaka (serotypów HPV), w badaniach udowodniono, że ponad 99% komórek nowotworowych raka szyjki macicy zawiera DNA wirusa HPV - głównie serotypy 16, 18, 31, 33, 39, 45, 52, 58. [Tak jest obecnie bo te serotypy są najpopularniejsze. Za 30 lat może to wyglądać inaczej. Nawet wiadomo, że będzie wyglądać inaczej.]

Przed dwoma szczepami chronią obecne dostępne na rynku szczepionki (16 i 18 czyli dwoma obecnie najpopularniejszymi serotypami)- Czy to załatwia problem HPV? i mamy go z głowy? Jak to sugerują proszczepionkowe artykuły?
70% - to optymistycznie szacunki dotyczące ochrony przed RSM jaką daje szczepionka. Czy to prawda, czy tak będzie dowiemy się za 20, 30 lat...

Faktem jest też, że DNA wirusa SV40 zostało wykryte w nowotworach mózgu, kości i płuc u dzieci i dorosłych, a także w 45% plemników od osób zdrowych...
Jednak nikt nie ogłasza, że te nowotwory to wina tego wirusa! (i tym samym szczepionek przeciwko polio)
Dlaczego?
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9776222
http://szczepienie.blogspot.com/2015/09/sv-40-bialko-p53-szczepienia-polio-opv.html




Faktem jest, że grubo ponad 99,98% kobiet w Polsce na RSM nie zachoruje (sytuacja gdyby nie było szczepień), i to szczepienie im się nie przyda, szczepimy wszystkich aby uratować być może ok 70% z tych pozostałych 0,0175% (takie są optymistyczne oficjalne prognozy, tak naprawdę nie wiadomo jak wyjdzie)
Szkoda, że nie można się skupić tylko na wyłapaniu grup RSM i szczepieniu tylko ich... Po co wszystkich? RSM z tego co wiadomo nie dotyczy całkowicie losowych kobiet - istotne są grupy ryzyka, predyspozycje genetyczne, sposób życia, palenie etc itd..




Źródła i więcej informacji na http://szczepienie.blogspot.com/p/hpv-szczepienia-wirus-brodawczaka.html


Kilka cytatów na temat tego, że nie wiemy czy ta szczepionka okaże się skuteczna przeciwko RSM i ograniczy śmiertelność oraz faktu, że szczepionka podana osobom zarażonym HPV może być przeciw skuteczna i przyśpieszać nowotworzenie oraz, że inne serotypy nie zawarte w szczepionce robią się popularniejsze i też mogą prowadzić do RSM:
Dr n.med.Jacek Grzegorz Madej specjalista chorób kobiecych i położnictwa: "Pojawiają się doniesienia o możliwości szybszego rozwoju raka szyjki macicy pod wpływem szczepionki zastosowanej u osób już zakażonych wirusem HPV. W mojej praktyce odnotowałem już kilka przypadków gwałtownie szybkiego rozwoju choroby po podaniu szczepionki"
"„..Trwają badania, które ocenią wpływ szczepienia HPV na rozwój, progresję lub regresję CIN u kobiet zakażonych HPV w momencie podania szczepionki. Ze względu na naturalnie długi okres powstawania CIN wyniki będą znane za kilka lat…” - to znaczy, że nie wiadomo czy szczepionka nie przyspieszy procesu rozwoju raka szyjki macicy u kobiet, które w momencie szczepienia są zakażone wirusem HPV. Wynika z tego jasno, że nie powinno się szczepić już zakażonych kobiet."
"Konsekwencją tego jest fakt, że na świecie codziennie poddaje się szczepieniu ogromna ilość osób dla których szczepionka jest prawdopodobnie kompletnie bezużyteczna."
"Szczepionka Gardasil, w Polsce zarejestrowana jako Silgard, nazywana szumnie "szczepionką przeciwko rakowi szyjki macicy" chociaż w rzeczywistości mająca zapobiegać infekcjom tylko 4 typami wirusa brodawczaka ludzkiego HPV, jest nieskuteczna w zapobieganiu stanom przedrakowym i rakowi szyjki macicy u kobiet między 27 a 45 rokiem życia. Taką informację możemy od kwietnia 2011 roku przeczytać na na amerykańskiej stronie internetowej firmy Merck /MSD/, producenta szczepionki. "
http://szczepienie.blogspot.com/2015/02/szczepione-dzieci-moga-zarazac-zywymi.html
Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Zdrowia lekarz Igor Radziewicz-Winnicki:
"O od chwili rozpoczęcia masowych szczepień nie upłynął wystarczająco długi czas, by to powiedzieć, czy szczepienia przeciwko HPV rzeczywiście wpłyną na redukcję częstości zapadalności i umieralności na raka szyjki macicy, choć istnieją dowody naukowe, które pozwalają domniemywać, że tak właśnie będzie, bo jest to logiczne pod względem medycznym, ale dowodów na ten fakt nie ma, bo upłynęło za mało czasu.
[..]
Szczepienie przeciw HPV [..] nie jest szczepieniem pierwszej potrzeby, jeśli chodzi o epidemię, biorąc pod uwagę zdrowie naszych dzieci. "
[..]
Nie ma na dzień dzisiejszy dowodów naukowych, że szczepienie przeciw HPV skutkuje redukcją liczby przypadków raka szyjki macicy. [..] dlatego że szczepi się intencyjnie dziewczęta, a w niektórych krajach dziewczęta i chłopców, przed okresem rozpoczęcia aktywności seksualnej.
http://www.sejm.gov.pl/Sejm7.nsf/wypowiedz.xsp?posiedzenie=98&dzien=2&wyp=018 http://bit.ly/1JAaSv5


Temat HPV poruszany był na grupie wiele razy
https://www.facebook.com/groups/779018065479021/search/?query=HPV
Treść ustawy
http://orka.sejm.gov.pl/Druki7ka.nsf/Projekty/7-020-1387-2015/$file/7-020-1387-2015.pdf

http://www.rynekzdrowia.pl/Serwis-Szczepienia/Senat-bez-poprawek-do-noweli-ustawy-dot-szczepien-obowiazkowych,154042,1018.html
https://www.facebook.com/groups/779018065479021/permalink/882021745178652/?comment_id=882250718489088&comment_tracking=%7B%22tn%22%3A%22R9%22%7D
Kto głosował za ustawą m.in. o HPV:
https://www.facebook.com/groups/779018065479021/permalink/882021745178652/?comment_id=882249041822589&comment_tracking=%7B%22tn%22%3A%22R9%22%7D
https://www.facebook.com/groups/779018065479021/permalink/880703601977133/
https://www.facebook.com/groups/779018065479021/permalink/873753742672119/
https://www.facebook.com/groups/779018065479021/permalink/827867770594050/
https://www.facebook.com/groups/437125569779760/permalink/468190136673303/
https://www.facebook.com/groups/779018065479021/permalink/941027139278112/
https://www.facebook.com/groups/779018065479021/permalink/838377536209740/
https://www.facebook.com/groups/779018065479021/permalink/839110219469805/ - więcej info
https://www.facebook.com/groups/779018065479021/permalink/837733916274102/
https://www.facebook.com/groups/779018065479021/permalink/831875346859959/?comment_id=833702706677223&offset=0&total_comments=18&comment_tracking=%7B%22tn%22%3A%22R3%22%7D
większośc istotnych informacji z komentarzny wynotowana na
http://szczepienie.blogspot.com/p/hpv-szczepienia-wirus-brodawczaka.html

piątek, 1 stycznia 2016

Szczepienia, a nowotwory. Czy istnieje związek? Rak, a szczepionki

Jeśli szukasz mocnych badań naukowych, które jasno wskazują związek szczepień z nowotworami to niestety na tej stronie ich nie znajdziesz. Poniższe informacje są zbiorem różnych przesłanek wskazujących na możliwy i raczej nie bezpośredni związek w pewnych przypadkach.

Na początek warto zapoznać się, z podobnym zbiorem na temat chorób atopowych, alergii i roli adiuwantów.
http://szczepienie.blogspot.com/2015/04/szczepienie-alergie-czyli-czy-o.html
oraz z tematem jednego z najbardziej znanych wirusów, który był przez lata nieznanym zanieczyszczeniem szczepień przeciwko polio (szczepieni zarażali innych), a którego związek z nowotworami jest kontrowersyjny
http://szczepienie.blogspot.com/2015/09/sv-40-bialko-p53-szczepienia-polio-opv.html
Lektura powyższych artykułów pozwoli zrozumieć pewne aspekty z poniższego zbioru informacji.

Statystyki

Na początek kilka faktów. Zwiększa się liczba ludności, a także średnia długość życia co może tłumaczyć liczbę nowotworów wśród starszych jednak to nie tłumaczy narastającej liczby nowotworów wśród dzieci i dorosłych.
W Polsce prawie 100 tysięcy ludzi umiera z powodu nowotworów w tym ponad 1000 dzieci każdego roku.
Spoglądając na dane statystyczne z ostatnich 100 lat nie trudno zauważyć, że zaistniała interesująca koincydencja: Od czasu wprowadzenia szczepień w USA roczna liczba zgonów z powodu nowotworów zwiększyła się o 600% w bardzo krótkim czasie, także u dzieci.
http://www.cdc.gov/mmwr/preview/mmwrhtml/mm4829a1.htm
https://www.facebook.com/groups/779018065479021/permalink/820289351351892/
https://www.facebook.com/szczepienie/posts/1585286268349945 (więcej o koincydencjach i korelacjach)

Nowotwory stają się jedną głównych przyczyń zgonów.

Fragment prezentacji
http://www.slideshare.net/lenahuppert1/rak-i-szczepienia


Problemem jest rosnąca liczba nowych przypadków raka wśród młodych PolakówW ostatnich czterech latach na nowotwory zapada 14 na 10 tys dzieci czyli przy 7 milionach dzieci w Polsce nowych diagnoz raka jest blisko 10 tys rocznie. 
Tylko w grupie 1-14 lat blisko 900 dzieci rocznie umiera z powodu nowotworu złośliwego.
Choć jednym z głównych sprawców są geny, to nadal polskim problemem jest diagnostyka. Nowotwory u dzieci nie są wykrywane odpowiednio wcześnie. przewodniczący komisji zdrowia.
http://forsal.pl/artykuly/873790,polska-kraj-chorych-dzieci-przegrywamy-z-nowotworami-i-otyloscia.html

"W grupie 1-14 lat umiera ponad 5 tys. osób rocznie. Jeden na sześć zgonów to skutek nowotworu złośliwego, co dziesiąta śmierć spowodowana jest chorobami układu oddechowego, a około 9 proc. - chorobami nerwowymi i narządów zmysłu. Z kolei urazy i zatrucia są najczęstszymi przyczynami zgonów wśród nastolatków między 15. a 19. rokiem życia.
Niepokojącym zjawiskiem jest również wzrost liczby samobójstw wśród nastolatków, zwłaszcza między 15 a 19 rokiem życia. W 2012 r. życie odebrało sobie 311 młodych Polaków. Problemy natury psychicznej ma według szacunków Ministerstwa Zdrowia od 10 do 20 proc. dzieci i młodzieży, ale do tej pory nie powstał żaden ogólnopolski program, który mógłby pomóc w ich zwalczaniu."
http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/246074-polskie-dzieci-ofiarami-groznych-chorob-przybywa-zgonow-na-nowotwory

WHO ostrzega: nadciąga „tsunami” zachorowań na nowotwory
"Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ostrzega, że nadciąga „tsunami” zachorowań na nowotwory. W 2035 liczba przypadków tej choroby wzrośnie z 14 do 24 mln – prognozuje "World Cancer Report 2014"
http://www.naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,399040,who-ostrzega-nadciaga-tsunami-zachorowan-na-nowotwory.html



W ciągu ostatnich trzech dekad liczba zachorowań na nowotwory mózgu wzrosła około 2-krotnie.
[..] Nowotwory mózgu stanowią 3% zgonów nowotworowych u obu płci
Liczba zachorowań na nowotwory mózgu wykazuje wzrost zachorowań z wiekiem, przy czym u dzieci i młodych dorosłych liczba zachorowań utrzymuje się na poziomie około 20-30 u obu płci.
[..]
Przeżycia 5-letnie wśród pacjentów z nowotworami mózgu w ciągu pierwszej dekady XXI pozostały na stałym poziomie: u mężczyzn 22,5% wobec 23,4%, natomiast u kobiet 28,1% wobec 18,7%

Powyższe statystyki do pewnego stopnia oczywiście tłumaczy zmieniająca się demografia, styl życia i wiele innych czynników. Jednak wśród tych czynników nie można całkiem wykluczyć szczepień. Rodzi się więcej dzieci. diagnostyka rozwija się coraz lepiej (co ma bardzo istotny wpływ na statystyki), odsetek poronień i zgonów spada dlatego jest też spory odsetek osłabionych osobników co tłumaczy większy współczynnik zachorowań. Także ludzie żyją dłużej, a na coś umrzeć trzeba;) dlatego też sportowcy, biegacze jeśli nie umierają na serce to mają większą szansę na nowotwór.
Warto też zauważyć, że większość czynników (w tym szczepienia) nie są raczej bezpośrednią przyczyną powstawania nowotworów, mają raczej pośrednie znaczenie. Osłabienie organizmu, nieprawidłowe działanie układu odpornościowego to główna przyczyna powstawania nowotworów, w normalnych warunkach organizm sam oczyszcza się z nowotworowych komórek nawet jeśli są czynniki, które mogą sprawiać, że będą one powstawać (np. niektóre wirusy).


Przechorowanie chorób zakaźnych wieku dziecięcego, a ryzyko nowotworów

Eliminowanie naturalnego przechodzenia zakaźnych chorób gorączkowych znacząco wpływa na wzrost zachorowań na raka. Potwierdzają to liczne badania - lepsze zdrowe, mniej chorób atopowych jak AZS, nowotworów jest silnie skorelowane z przechorowaniem m.in. takich chorób jak świnka, różyczka, odra, ospa...
Generalnie stały kontakt z różnorodnymi patogenami w dzieciństwie zapewnia lepszą odporność i determinuje lepsze zdrowie jako dorosłego. (hipoteza higieniczna)

Warto zaznaczyć, że mimo, że ekspozycje wobec gorączkowych chorób (zakaźnych) wieku dziecięcego związane z późniejszym mniejszym ryzykiem zachorowania na wiele typów nowotworów czasem mogą prowadzić do odwrotnych wniosków. Chodzi o przewlekłe infekcje, które mogą w pewnych przypadkach to ryzyko zwiększać. (Przewlekła infekcja to niepowodzenie odpowiedzi immunologicznej i generalnie takie przypadki zdarzają się stosunkowo rzadko, dotyczą zwykle grup ryzyka, osłabionych organizmów etc.)
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16490323
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16490323
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3165002/
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/entrez/query.fcgi?cmd=Retrieve&db=pubmed&dopt=Abstract&list_uids=15387081
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3671034/
http://szczepienie.blogspot.com/p/hartowanie-higiena-ukad-odpornosciowy.html  (zbiór wielu cytatów i komentarzy do m.in. na temat szczepień i powyższych źródeł)


Neil Z. Miller autor kontrowersyjnej książki "Szczepienia. Przegląd ważnych badań":
Dzieci, którym pozwoli się przejść odrę w sposób naturalny, są w późniejszym życiu w znacznym stopniu chronione przed wieloma typami nowotworów. W istocie dziki wirus odry ma onkolityczne (czyli przeciwnowotworowe) właściwość. Remisje guzów nowotworowych po przejściu odry są dobrze udokumentowane w literaturze medycznej.
Dzieci, od których wymaga się, by zostały zaszczepione przeciwko odrze, mają wyłączony z życia ten aspekt ochrony przeciwnowotworowej. Zostały zmuszone do zamiany małego ryzyka podłapania odry na zwiększone ryzyko rozwoju raka w późniejszym dzieciństwie lub jako osoby dorosłe.
http://szczepienie.blogspot.com/2015/08/odra-korzysci-przechorowania-pozytywne.html


"Nasze odkrycia zapewniają dodatkowe wsparcie dla hipotezy, że zakażenia przez większość patogenów w dzieciństwie, może chronić przed HL lub przynajmniej może być skorelowane z inną wczesną ekspozycją, która może obniżyć ryzyko HL w wieku dorosłym. Ponadto, nasze badanie pokazuje, że Odra może zapewnić działanie ochronne przeciwko NHL."
HL - ZIARNICA ZŁOŚLIWA
NHL - CHŁONIAK NIEZIARNICZY
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16406019

Hipoteza higieniczna (szerzej)

Wraz z większą higieną zwiększa się ryzyko wielu chorób w tym nowotworów. Brak odpowiedniego kontaktu z patogenami czy po prostu drobnoustrojami, mikrobami z którymi człowiek żył od co najmniej tysięcy lat, z niektórymi wprost wyewoluował (np. gruźlica) może nie być korzystne dla organizmu.
Być może ten sam czynnik, który u jakiegoś ułamka promila osób w pewnym wieku prowadzi do różnych chorób (w krótkiej, wąskiej perspektywie), powikłań, nawet nowotworów...  jednak u większości ten czynnik prawdopodobnie może korzystnie stymulować układ odpornościowy (w dłuższej, szerokiej perspektywie).  Dzięki tej stymulacji chroniąc organizm przed wieloma schorzeniami, zwłaszcza autoimmunologicznymi, nowotworowymi. 
Gdyby tak było to czy warto więc go eliminować? Czy w ogóle ktoś zastanawia się nad taką ewentualnością? Czy w ogóle są badania biorące pod uwagę szerszą perspektywę przy zaleceniach profilaktycznych? 
Badani zwykle dowodzą całkiem skutecznego działania szczepień, w niezwykle wąskiej perspektywie tzn. po zaszczepieniu przeciwko danemu serotypowi zmniejsza się zapadalność z powodu tego konkretnego serotypu. Zjawisko zastępowania serotypów raczej nie jest popularnym pojęciem, ale oczywiste jest iż natura nie znosi próżni jeśli dany patogen łatwo mutuje, występował w wielu serotypach to nawet po eliminacji jednego, w jego miejsce wejdą inne. Zwykle nawet statystyki np. zapaleń płuc w ogóle nie zmienią się, zmieni się tylko to, że teraz zapaleń płuc z powodu jednego serotypu będzie mniej niż z powodu innych więc sukces. Na tym czasem polega wąska perspektywa sukcesu szczepień. Jeśli obecnie mamy dane iż społeczeństwo, kolejne pokolenia dzieci, które żyją w tak świetnych czasach pod względem zaawansowania medycyny i które są poddawane tak drogiej i wymagającej profilaktyce aby być zdrowym (szczepienia) mimo wszystko stan ich zdrowia jest gorszy niż dzieci z przed lat. Liczby dotyczące różnych problemów u dzieci, nowotworów, różnych chorób, zwłaszcza przewlekłych  rosną. Niepokojąco w ostatnich latach wzrosła liczba hospitalizacji dzieci.
"W latach 2003-2013, czyli w okresie, w którym wprowadzono na polski rynek wiele nowych szczepionek niemowlęcych (Hib, pneumokoki, meningokoki, rotawirusy, ospa wietrzna, grypa), lawinowo wraz ze wzrostem wyszczepialności wzrastała liczba hospitalizowanych niemowląt - w ciągu 10 lat o 52 proc. (ze 199 tys. do 320 tys. rocznie)” - czytamy na stronie internetowej Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Wiedzy o Szczepieniach STOP NOP, sugerującego szkodliwość szczepień. Te zarzuty odpiera prof. Szenborn przypominając o epidemii ospy z 1963 r., gdy we Wrocławiu i okolicach zachorowało 90 osób, a kolejne 9 w innych częściach kraju (z czego 25 proc. niosących pomoc pracowników służby zdrowia). W wyniku zarażenia zmarło 7 osób. Nie można było czekać. W celu zahamowania epidemii wdrożono wtedy przymusowe szczepienia ochronne. By osiągnąć pozytywny skutek dla całego społeczeństwa nie wzięto pod uwagę stanu zdrowia szczepionych. - W całej Polsce zaszczepiono 8,2 mln osób, co doprowadziło do szybkiego ustania zachorowań. W wyniku niepożądanego działania szczepień zmarło 9 osób. Jednak bilans jest oczywisty: z powodu choroby zmarło 7 na 99 zarażonych osób, a w związku ze szczepieniem średnio jedna na ponad 900 tys. - kończy prof. Szenborn.
http://szczepienie.blogspot.com/2016/03/matematyka-eksperci-proszczepionkowcy.html

Powyższa wypowiedź zdaje się sugerować, że mimo zwiększonej liczby hospitalizacji dzieci, korzyści związane z zapobieganiem niektórym chorobom powodowanym przez niektóre serotypy patogenów są znacznie wyższe niż sugerowane koszta? Czy aby na pewno tak jest w szerszej perspektywie? Biorąc pod uwagę całą populację, lub tylko indywidualnie całe życie człowieka - czy to na pewno jest opłacalne? Mamy dane na temat umieralności z powodu różnych chorób w Polsce - jeszcze tuż przed rozpoczęciem szczepień i wiemy, że z pewnością o liczbę zgonów nie chodzi, gdyż nigdy nie była ona wyższa, nawet trudna do porównania chociażby do liczby zgonów z powodu wypadków samochodowych rocznie. Dlatego ta kwestia pozostaje kontrowersyjna. Powodem dla którego walczy się z chorobami zakaźnymi jest chyba jednak głównie zapadalność i liczba powikłań (co za tym idzie kosztów, bo do ekstremalnej rzadkości należą powikłania dające kalectwo), gdyby brać pod uwagę liczbę zgonów to trudno uznać ją za istotną w szerszej perspektywie w skali populacji w odniesieniu do innych możliwych chorób, przeciwko którym szczepień nie ma. Temat jednak wymaga dokładnej analizy w zależności od konkretnej choroby. Mowa oczywiście o popularnych chorobach, do nie dawna określanych jako chorobach wieku dziecięcego. Jest wiele chorób niezwykle rzadkich jak wścieklizna czy tężec, które do powyższych rozważań należałoby włączyć na nieco odmiennej zasadzie.
http://szczepienie.blogspot.com/p/czy-warto-sie-szczepic-kiedy-warto.html


Przechorowanie odry to nie tylko negatywy - czyli trochę badań na temat korzyści

Zbiór źródeł na temat korzyści z gorączkowego przechorowania wielu chorób zakaźnych

Kilka cytatów z powyższej strony:
Niższe ryzyko nowotworu u pacjentów z przebytymi gorączkowymi chorobami zakaźnymi.
http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S030698779890055X
Ekspozycje wobec gorączkowych chorób (zakaźnych) wieku dziecięcego związane z późniejszym mniejszym ryzykiem zachorowania na czerniaka, raka jajnika i wielu innych. Ogólnie rzecz biorąc, redukcja ryzyka wzrastała z częstością zakażeń, najlepiej gdy towarzyszyła im gorączka. Natomiast przewlekłe infekcje mogą to ryzyko zwiększać. (postrzegane są jako niepowodzenie odpowiedzi immunologicznej)
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16490323
Wzrost zachorowań na raka w wyniku eliminowania gorączkowych chorób zakaźnych:
http://www.wanttoknow.info/health/cancer_link_vaccination_fever_research.pdf
"Przez lata zauważyłem, że często w wywiadzie z rodziną pacjenta chorego na raka pada następujące stwierdzenie: "on zawsze był zdrowy, nie miał nawet gorączki." Te słowa powtarzają się jak refren..."
"Narażenie na choroby zakaźne wieku dziecięcego związane z gorączką prowadzi do późniejszego obniżenia ryzyka dla nowotworów w szczególności czerniaka, jajnika, raka i wielu..."
http://www.impfungen-und-masern.de/studien-krebs.html - dużo danych statystycznych z Niemiec, Holandii...
"Spontaniczna regresja przerzutowego czerniaka jest rzadkim wydarzeniem, które było związane z chorobą przebiegającą z gorączką. Ostra choroba przebiegająca z gorączką może spowodować regresję czerniaka, dostarczając sygnał niebezpieczeństwa, który prowadzi do aktywacji komórek T. Dostępne dane epidemiologiczne wskazują, że narażenie się lub szczepienie przeciwko niektórym zakaźnym patogenom może zapewnić ochronę przed rozwojem czerniaka."http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3671034/
O ochronnym działaniu infekcji w przypadku białaczki dziecięcej i czynniku ryzyka jakim jest życie w sterylnym środowisko i unikaniu infekcjihttp://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/ijc.24365/abstract
Choroby dziecięce chroniły przed nowotworem w wieku dorosłym ? Wiele wskazuje, że taki mechanizm istnieje. Co ciekawe, swoją role ma nawet krztusiec.http://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/ijc.28205/full
BiałaczkaCoraz większa liczby badań wskazuje, że narażenie na infekcje we wczesnym okresie życia może mieć działanie ochronne przeciwko dziecięcej ostrej białaczce limfoblastycznej.http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3165002/
Występowanie infekcji w okresie wczesnego dzieciństwa zmniejsza ryzyko białaczki,http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4206105/
Gilham i inni odkryli, że niemowlęta z najmniejszą ekspozycją na powszechne infekcje obarczone są większym ryzykiem rozwoju u nich dziecięcej białaczki [BMJ 2005; 330: 1294].Urayama i inni również odkryli, że wczesna ekspozycja na infekcje ma ochronne działanie przeciwko białaczce. [Int J Cancer 2011; 128(7): 1632-43].Zakażenia i guz mózgu w 1999Stwierdzono istotną statystyczną zależność pomiędzy liczbą infekcji i występowaniem raka mózgu.(Schlehofer B, "Wyniki międzynarodowego badania guza mózgu dorosłych", 1999)http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10389745
Ryzyko raka skóry zmniejsza się wraz z liczbą infekcji i wysokości występującej gorączki.(Kölmel K "Zakażenia i ryzyko czerniaka: wyniki badania kliniczno-kontrolnego wieloośrodkowe EORTC," 1999)http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10596918
Choroby zakaźne, a ryzyko rakaOspa wietrzna i guz mózgu w 1997 roku - Ludzie, którzy mieli ospę wietrzną, często mają mniej guzów mózgu.(Wrensch M., "Czy wcześniejsze zakażenia wirusem ospy wietrznej i półpaśca ma wpływ ryzyko glejaka u dorosłych?", 1997)http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9098175
Remisje nowotworów po infekcjach odry są dobrze udokumentowane w literaturze medycznej."Zmniejszone ryzyka rozwoju raka w późniejszym dzieciństwie czy w dorosłości w zamian za zmniejszone ryzyko zachorowania na odrę. Czy to się opłaca?http://szczepienie.blogspot.com/2015/08/odra-korzysci-przechorowania-pozytywne.html
Zysk / strata?"Nasze odkrycia zapewniają dodatkowe wsparcie dla hipotezy, że zakażenia przez większość patogenów w dzieciństwie, może chronić przed HL lub przynajmniej może być skorelowane z inną wczesną ekspozycją, która może obniżyć ryzyko HL w wieku dorosłym. Ponadto, nasze badanie pokazuje, że odra może zapewnić działanie ochronne przeciwko NHL."HL - ZIARNICA ZŁOŚLIWANHL - CHŁONIAK NIEZIARNICZYMontella M "Czy choroby wieku dziecięcego wpływają na ryzyko NHL i HL? Badaniu kliniczno-kontrolnego z północnej i południowej Italii", 2006http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16406019
Martin Hirte: "Ospa wietrzna powoduje znaczne obniżenie ryzyka rozwinięcia się chorób o podłożu alergicznym, takich jak astma czy atopowe zapalenie skóry [Illi 2001, Silverberg 2009, 2010, 2011]. Przejście ospy wietrznej przyczynia się także do ochrony przed cukrzycą, nowotworami kości i mózgu [Wrensch 1997, Albonico 1998, ESPED 1998, Frenzel-Beyme 2004]. W wyniku kampanii powszechnych szczepień, zachorowania na świnkę, różyczkę i ospę przesunęły się na późniejszy wiek, co zwiększa prawdopodobieństwo zachorowania na stwardnienie rozsiane [Kesselring 1990, Bachmann 1999]. Regularny kontakt z wirusem ospy wietrznej chroni przed półpaścem w późniejszym wieku."http://www.biomedical.pl/aktualnosci/skutki-szczepienia-przeciw-ospie-wietrznej-9716.html
Rak jajnika i świnka - Cramer DW, 2010http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20559706Polio, Herpes, and Other Viruses Treat Cancerhttp://www.theepochtimes.com/n3/1316571-polio-herpes-and-other-viruses-treat-cancer/
Mniej alergii, mniej nowotworów, przypadków astmy itd. co zostało potwierdzone badaniami naukowymi. Zaznaczam, że nie jest to temat do końca poznany, jednak oparty na badaniach naukowych. Nie są to też "antyszczepionkowe bzdury" gdyż argumentem o pozytywnym wpływie kontaktu z np. żywym wirusem odry ze szczepionki posługują się jak najbardziej grupy propagujące szczepienia, szczycąc się badaniami dowodzącymi pozytywnego wpływu przy schorzeniach typu astma i alergie po szczepieniu MMR np.http://www.forumpediatryczne.pl/forum/komentarze-do-szczepienie-przeciwko-odrze-zapobiega-rozwojowi-astmy-i-alergii/watek/921851/1.html

❝Bakterie jelitowe mogą być pomocne w zapobieganiu nowotworom❞http://goo.gl/n9wxwb
Dokonaliśmy wymiany - choroby zakaźne na nowotwory i niesprawności na całe życie?"W 1970 roku, stwierdzono, że naturalne zakażenie wirusem odry (MV) doprowadziły do spontanicznej regresji nowotworów układu krwiotwórczego u dzieci afrykańskich."Co zrobiono w białym świecie, aby dzieci nie umierały na nowotwory ?http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2756986/
Interesująca hipoteza odnośnie pochodzenia gruźlicy i tego, że towarzyszy człowiekowi od niemal samego początku:
gruźlica pochodzi od prostego mikroorganizmu żyjącego w glebie. Wiadomo, że wdychanie dymu z ogniska osłabia odpowiedź immunologiczna płuc. Mikroorganizm, który do nich przeniknie np. wraz z kurzem, może znaleźć w nich wygodne dość bezpieczne miejsce do życia. Jako że opanowanie ognia pozwoliło ludziom na większe socjalizowanie się prowadziło ono - jak sugerują naukowcy - do częstszych kontaktów fizycznych, co z kolei umożliwiło bakterii przenoszenie się pomiędzy poszczególnymi osobnikami. Biorąc pod uwagę oba te czynniki nieszkodliwa bakteria glebowa mogła wyewoluować w śmiercionośną Mycobacterium tuberculosis.
Od dekad z większym i mniejszym nasileniem panuje moda na eliminowanie wszelkich mikrobów odkażając wszystko co się da - z piersią karmiącą włącznie, w nadziei, że prowadzi to do unikania chorób. Tymczasem bywa odwrotnie - przyczynia się ten stan do wielu schorzeń, o chorobach atopowych nie wspominając;) ale dotyczy to nawet niektórych chorób zakaźnych np. przyczynę epidemii polio tłumaczy się nadmiarem higieny http://szczepienie.blogspot.com/2015/07/historia-walki-z-epidemia-polio.html - ponieważ byłą to epidemia porażeń z powodu wirusa, którego ludzkość zna od dawna...
Podobnie z wyżej wspomnianą gruźlicą, Właściwie z nią wyewoluowaliśmy, są hipotezy, że znamy się z nią dłużej niż dziesiątki, setki tysięcy lat. Oficjalnie mówi się, że człowiek współczesny powstał 100 tys. lat temu, do Europy przybył 70 tys. lat temu, a do Ameryki 40 tys. lat temu chociaż są dowody na znacznie dłuższą nasza obecność na ziemi. Niezależnie czy były to tysiące czy miliony lat, pomysł, że jakiś czynnik z którym żyliśmy wszyscy od bardzo dawna, z którym wyewoluowaliśmy jest dla nas bardzo szkodliwy i należy go wyeliminować zakrawa o absurd
Jednak wciąż pojawiają się eksperci nie mają żadnych wątpliwości, że trzeba iść z postępem i np. należy unikać wybranego czynnika chorób w ich mniemaniu w zamian proponują rozwiązania całkowicie nowe. Niesprawdzone nawet na 2 pokoleniach (to minimum), a często ledwo sprawdzone w ciągu kilku lat badań... 
To nie tylko dotyczy szczepień, leczenia, ale ogólnie tego co człowiek używa, stylu życia, a nawet diety. Nie jedna osoba pewnie słyszała od co bardziej postępowych iż mięso jest generalnie w każdej ilości jest szkodliwe dla człowieka (są nawet badania - różne sprzeczne:). W zamian wystarczy jeść suplementy i wysoko przetworzoną żywność pochodzenia wyłącznie roślinnego aby być równie zdrowym. Być może tak jest, nie można na 100% wykluczać, ale lepiej byłoby wszelkie tego typu pomysły sprawdzić najpierw na grupie ochotników, którzy mogliby zostać poddani temu postępowi przez kilka pokoleń dla porównania, zamiast robić eksperyment na wszystkich....



Wpływ szczepień na rozrodczość?

https://www.facebook.com/stowarzyszeniestopnop/photos/a.306097859417649.88682.206336526060450/1569582346402521/?type=3&theater&notif_t=notify_me_page&notif_id=1486880563394098






Higiena genomu, nowotwory, a szczepienia

Coraz częściej podnoszony jest temat higieny genomu przy okazji szczepień. Otóż niektóre wirusy (także te ze szczepionek) potrafią łączyć swoją informacje genetyczną do DNA komórki gospodarza. Aż 8% ludzkiego genomu to różne przyłączone fragmenty wirusów.

"Prof. Szczylik zauważył, że kluczową rolę w higienie genomu odgrywa m.in. zapobieganie wirusom, które wkomponowują się w nasze geny w sposób trwały. „Wirusy przenoszą różne cząstki i wchodząc do naszych komórek zmieniają strukturę genomu i powodują jego uszkodzenia” – podkreślił onkolog. Zaznaczył, że zaburzenia w obrębie genów prowadzą do choroby nowotworowej."
"Materiał genetyczny to największy skarb, jaki posiadamy. Zawartość naszych komórek przekazujemy własnym dzieciom, czyli kolejnym pokoleniom. Żeby nie skazywać naszych dzieci na straszne choroby, musimy zatroszczyć się o własny genom. Wśród chorób, na które możemy narazić nasze potomstwo nie dbając o siebie samych, są także choroby nowotworowe."
http://szczepienie.blogspot.com/p/wirusowe-zanieczyszczania-szczepionek.html
http://www.wim.mil.pl/183-aktualnoci/2065-prof-cezary-szczylik-z-wim-trzeba-dbac-o-higiene-genomu
http://pl.blastingnews.com/zdrowie/2015/05/higiena-genomu-czyli-styl-zycia-zaniedbujac-siebie-skazujemy-na-chorobe-wlasne-dzieci-00408195.html

"Biorąc pod uwagę powyższe uważamy, że dla dobra własnego i przyszłych pokoleń powinniśmy dbać o higienę genomu, bo uszkodzenia w obrębie genów wywołują wiele chorób np. nowotwory"- Dr Wojciech Ozimek
https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=863465973734198&id=351287104952090&substory_index=0
http://www.tatawpracy.pl/nie-ma-tu-nic-o-szczepieniach/


"Badacze ze Stanford University School of Medicine: „Zaczęliśmy gromadzić dowody na to, że te sekwencje wirusowe, być może początkowo zagrażające naszemu gatunkowi, zostały zasymilowane przez nasz genom dla naszej korzyści. " - oczywiście tak się stało po milionach lat ewolucji, natomiast nowe sekwencje mówiąc łagodnie niekoniecznie okażą się dla nas dobre i dla przyszłych pokoleń (naszych dzieci)
https://mikrobiom.wordpress.com/2015/11/25/pradawne-czasteczki-wirusowe-istotne-dla-rozwoju-czlowieka/ https://www.facebook.com/mikrobiom/posts/898200863623701

Dr Ozimek: "Zaburzenia w obrębie genów mogą prowadzić do wielu chorób. Najgorsze jest to, że mogą to być zarówno dzikie wirusy z otoczenia, jak i te pochodzące ze szczepionek, w tym te, którymi zanieczyszczone jest wiele szczepionek…."
Więcej http://szczepienie.blogspot.com/p/wirusowe-zanieczyszczania-szczepionek.html 

Autyzm, a uszkodzenia i mutacje genomu
Mutacje wpływają na nasze zdrowie, na wady genetyczne, na autyzm cz.3 jeszcze raz o autyzmie, szczepieniach i mutacji MTHFR
http://www.zespoldowna.info/mutacje-wplywaja-na-nasze-zdrowie-na-wady-genetyczne-na-autyzm-cz-3-jeszcze-raz-o-autyzmie-szczepieniach-i-mutacji-mthfr.html

Jak uchronić dziecko przed autyzmem? - czyli o czynnikach mających wpływ m.in. na uszkadzanie genomu
http://pdm.org.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=80%3Ajak-uchroni&catid=5%3Aautyzm&Itemid=127
Badania na temat różnych czynników mających wpływ:
http://autyzm-biologia.blogspot.com/
http://szczepienie.blogspot.com/p/encefalopatia-autyzm-mmr-szczepienia.html - szczepienia, a autyzm w badaniach, rozwianie mitów.


Zanieczyszczenia szczepionek, a ryzyko nowotworów

Istnieją przesłanki, że szczepienia mogą powodować nowotwory - wirusowe zanieczyszczenia.

FDA przyznaje możliwość wystąpienia wirusów onkogennych w szczepionkach:
"W  niektórych przypadkach linie komórkowe, które są używane, mogą być tumorogenne, to znaczy tworzą guzy, kiedy zostaną wstrzyknięte [..] mogą zawierać  wirusy powodujące raka [..] Wirusy takie są trudne do wykrycia przy użyciu standardowych metod"
http://www.fda.gov/BiologicsBloodVaccines/ScienceResearch/BiologicsResearchAreas/ucm127327.htm
https://www.facebook.com/szczepienie/posts/1573217579556814


O szczepieniach zwierząt i powikłaniach w postaci tworzeniu się guzów. Czyli dlaczego koty szczepi się w ogon.
http://news.ufl.edu/archive/2013/10/uf-researchers-tail-vaccinations-in-cats-could-save-lives.html?hc_location=ufi
https://www.facebook.com/groups/779018065479021/permalink/822045261176301/?comment_id=822353414478819&offset=0&total_comments=23&comment_tracking=%7B%22tn%22%3A%22R%22%7D
https://www.facebook.com/groups/1377199075944159/permalink/1487281418269257/



Linie komórkowe na których produkuje się szczepionki mogą być zanieczyszczone innymi wirusami. Praktycznie nie da się tego wykryć. Efekty mogą być widoczne dopiero po wielu latach.
http://szczepienie.blogspot.com/p/wirusowe-zanieczyszczania-szczepionek.html

Jest cały szereg przykładów z historii szczepień gdy dochodziło do takich sytuacji. Nie można wykluczyć, że tego rodzaju sytuacje nie pojawią się ponownie. Nie można też przewidzieć jakie mogą być długofalowe konsekwencje. Przykładowo wirus jak SV-40 mogą blokować proteinę p53 przez co komórki stają się nieśmiertelne co przyczynia się do niekontrolowanego rozrostu komórek rakowych i formowaniu guza nowotworowego. Skażone SV-40 były w dziesiątkach milionów szczepionek przeciwko polio, także w Polsce. Wirus SV-40 odkryto po wielu latach szczepień. Podobną historię miał RSV. Nie wiadomo czy w innych szczepionkach nie ma podobnych wirusów.

Zanieczyszczeniami szczepionek mogą być inne wirusy. Akcje masowych szczepień nie raz doprowadzały do zarażenia tysięcy ludzi groźnymi patogenami i chorobami w tym HIV, WZW-B, kiła, gruźlica, a także wieloma różnymi świńskimi i małpimi wirusami, które u zwierzą prowadzą do rozmaitych chorób u ludzi nie do końca wiadomo.
Szczepionki powstają zwykle w wielu procesach w których używane są różne linie komórkowe (małpie, ludzkie, czasem inne), pożywki (surowica cielęca), enzymy (świńska trypsyna) i różne związki chemiczne (formaldehyd, polisorbat 80, tiomersal, wodorowęglan aluminium, fosforan aluminium i inne). Jest dużo możliwości gdy coś może pójść nie tak i wkraść się mogą zanieczyszczenia. Wirusy są tak małe i jest ich tak wiele, że w praktyce nie ma fizycznej możliwości aby być pewnym, że zostaną całkowicie wyeliminowane. Wielkim problemem jest sprawdzenie substancji pod kątem występowania nieznanych wirusów więc się tego praktycznie nie robi.
Linie komórkowe niestety ale bywały i bywają skażone wirusami odzwierzęcymi (w tym różnymi wirusami białaczek), trypsyna wirusami świńskimi (np. EMCV), Circovirusy, poliomawirusami jak Simian virus 40 (SV40), nieodzjadliwionymi dzikimi wirusami polio (wskutek czego akcja szczepień przeciwko polio pochłonęła tysiące ofiar ostrych porażeń wiotkich wywołanych szczepieniami w latach 50 w USA), małpim wirusem endogennym M7. Nawet unieszkodliwione, odzjadliwione (atenuowane) wirusy czasem potrafią mutować w złośliwsze formy, a także niektóre potrafią łączyć swoją informacje genetyczną do DNA komórki gospodarza. Może to wywołać mutacje komórek, ale nie doprowadza do ich szybkiej śmierci, dlatego wirusy działające w ten sposób nazywane są łagodnymi. To tylko wstęp do tematu szerzej ujętego poniżej:
https://www.facebook.com/szczepienie/posts/1573217579556814  (komentarz do m.in. poniższych źródeł)
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2892770/
http://aje.oxfordjournals.org/content/39/3/337.full.pdf

http://www.bbc.com/news/health-29442642
http://historia.newsweek.pl/hiv-pochodzi-z-dawnej-stolicy-konga-belgijskiego-newsweek-pl,artykuly,349301,1.html
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3980782/
http://www.docdroid.net/l34o/zanieczyszczenia-szczepionek.pdf.html
http://szczepienie.blogspot.com/p/wirusowe-zanieczyszczania-szczepionek.html


Circovirusy, a nowotwory

Skażenie szczepionek przeciw Rotavirusom, świńskimi wirusami (Circovirus), a rak wątroby. Władze zdrowotne USA nadal przekonują, że takie zanieczyszczenia są "nieszkodliwe"
http://www.virology.ws/2010/03/29/deep-sequencing-reveals-viral-vaccine-contaminants/

"Chociaż bezpośrednie znaczenie dla bezpieczeństwa szczepionki zawierającej PCV1, a wzrostem komórek raka wątrobokomórkowego człowieka nie jest jasne, dane te powinny być rozpatrywane w dalszej ocenie bezpieczeństwa szczepionek i innych produktów, które mogą zawierać PCV1"

http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0264410X11009911

Infekcje retrowirusami są bardzo niebezpieczne i trwałe, co gorsza, mogą być przekazywane z pokolenia na pokolenie . Potrafią wbudować się w genom.

“ The sample of RotaTeq vaccine tested positive for rotavirus A and baboon endogenous virus, as previously reported by Victoria and colleagues [17]. The origin of the baboon endogenous virus is assumed to be related to the African green monkey-derived Vero cell line used in its manufacture and cross-hybridization of its endogenous retroviruses to the baboon endogenous retrovirus probes [17].” 2014
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3980782/

Badanie opublikowane w Advances in Virology znalazło w szczepionce doktora Offita " ( właściciel patentu i sławny naganiacz szczepionkowy ) szczep małpiego wirusa endogennego M7
“ Additionally, a baboon endogenous virus strain M7 was detected, likely due to the monkey cell line in which RotaTeq was produced from.”


SV40, a nowotwory

"Wirus SV-40 wszczepiony został blisko 100mln ludzi wraz ze szczepionkami przeciwko polio. SV40 koduje antygen t mający zdolność łączenia się w nieaktywne kompleksy z białkiem p53.  W komórkach rakowych p53 jest nieaktywne co pozwala na dalszy rozwój nowotworu. Komórki rakowe skupiają się na niszczeniu p53 tak, aby uzyskać nieśmiertelność. DNA SV40 zostało wykryte w ludzkim mózgu, kościach i płucach z nowotworami u dzieci i dorosłych, a także w 45% plemników od osób zdrowych." 
http://szczepienie.blogspot.com/2015/09/sv-40-bialko-p53-szczepienia-polio-opv.html

"SV40 koduje antygen T, mający zdolność łączenia się w nieaktywne kompleksy z białkiem p53, przez co kompleks ten traci zdolność hamowania cyklu komórkowego czy też indukcji apoptozy[1], co może przyczyniać się do nowotworzenia."
Gerard Drewa, Ferenc Tomasz: Genetyka medyczna. Podręcznik dla studentów. Wrocław: Elsevier Urban & Partner, 2011, s. 148, 152. ISBN 9788376092959. 
http://szczepienie.blogspot.com/2015/09/sv-40-bialko-p53-szczepienia-polio-opv.html

Dyskusje z grupy "Szczepić czy nie? Rozsądnie o szczepieniach."  https://www.facebook.com/groups/779018065479021/?fref=ts

CDC przyznaje ze zaraziła wirusem powodującym raka 98 milionów amerykanów?
https://www.facebook.com/groups/779018065479021/permalink/1010211765692982/

Czy w Polsce roczniki do 1985 roku miały podawaną szczepionkę przeciwko polio zarażoną zanieczyszczeniem z lat 50 czyli wirusem SV-40 podejrzanym o plagę nowotworów?
https://www.facebook.com/groups/779018065479021/permalink/944126552301504/


Wzmianki o nowotworach w badaniach związanych ze szczepieniami:
Allerberger, F, "An Outbreak of Suppurative Lymphadenitis Connected with BCG Vaccination in Austria- 1990/1991," Am Rev Respir Disorder, Aug 1991, 144(2) 469.
Bichel, "Post-vaccinial Lymphadenitis Developing into Hodgkins Disease", Acta Med Scand, 1976, Vol 199, p523-525.
Bolognesi, DP, "Potential Leukemia Virus Subunit Vaccines: Discussion", Can Research, Feb 1976, 36(2 pt 2):655-656.
Brearley MJ., "Vaccine-associated feline sarcomas", Vet Rec. 2001 May 5;148(18):580 (to jest o mięsakach poszczepiennych u kotów).
Breton J, Caroff J, Hadengue A, Derobert L., [Malignant postvaccinal syndrome: 2 cases], Med Leg Dommage Corpor. 1968 Apr;1(2):172-6.
Castrow FF, Williams TE., "Basal-cell epithelioma occurring in a smallpox vaccination scar", J Dermatol Surg. 1976 May;2(2):151-2 (to o nowotworze jeszcze z czasów szczepienia przeciw ospie prawdziwej).
Colon, VF, et al, "Vaccinia Necrosum as a Clue to Lymphatic Lymphoma", Geriatrics, Dec 1968, 23:81-82.
Escudero Nafs FJ, Guarch Troyas R, Perez Montejano-Sierra M, Colas San Juan C., "Basal cell carcinoma in a vaccination scar", Plast Reconstr Surg. 1995 Jan;95(1):199-200.
To jest ciekawe: Glathe, H et al, "Evidence of Tumorigenic Activity of Candidate Cell Substrate in Vaccine Production by the Use of Anti-Lymphocyte Serum", Development Biol Std, 1977, 34:145-148 (Dowody na guzotwórczą aktywność podłoża komórkowego wybranego w produkcji szczepionki na skutek użycia serum przeciw limfocytom".
Hartstock, , ""Post-vaccinial Lymphadenitis: Hyperplasia of Lymphoid Tissue That Simulates Malignant Lymphomas", Apr 1968, Cancer, 21(4):632-649.
Stewart, AM, et al, "Aetiology of Childhood Leukaemia" (Etiologia białaczek dziecięcych), Lancet, 16 Oct, 1965, 2:789-790. (wymieniono białaczkę jako jedno z działań niepożądanych szczepionek).
"Jednocześnie testy molekularne wskazują, że ponad 99% komórek nowotworowych raka szyjki macicy zawiera DNA wirusa HPV, co sugeruje, że infekcja wirusem jest warunkiem niezbędnym dla rozwoju nowotworu" 
 http://slwstr.net/pk3/2015/czy-szczepionka-przeciwko-hpv-jest-nieskuteczna-i-szkodliwa?rq=hpv

Wg. powyższego, co przeczy nieco innym źródłom, zakłada się, że praktycznie w 99% jeśli jest RSM to jest HPV. Czy wynika z tego związek przyczynowo skutkowy?
Faktem jest też, że DNA wirusa SV40 zostało wykryte w ludzkim mózgu, kościach i płucach z nowotworami u dzieci i dorosłych, a także w 45% plemników od osób zdrowych i nikt nie ogłasza, że nowotwory wina szczepionek przeciwko polio. Dlaczego?http://szczepienie.blogspot.com/2016/01/hpv-niebezpieczna-szczepionka.html


"Komórki VERO są nieśmiertelne, dzielą się ad infinitum w laboratorium. Linia komórkowa VERO rozwija możliwość tworzenia guzów w przypadku przejścia do pasaży wyższych od tych stosowanych do produkcji szczepionek"
FDA Rebecca Sheets History and Characterization of the Vero Cell Line (ang.) 
http://www.fda.gov/ohrms/dockets/ac/00/backgrd/3616b1a.pdf
http://pl.wikipedia.org/wiki/Linia_kom%C3%B3rkowa_VERO?hc_location=ufi
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2657228/
http://www.fda.gov/ohrms/dockets/ac/00/backgrd/3616b1a.pdf
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2657228/
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19397417
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21590404
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3980782/
http://www.pnas.org/content/78/1/95.full.pdf
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2759353
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2657228/?hc_location=ufi
http://wikisites.mcgill.ca/djgroup/images/9/9d/Contamination_%26_cell_line_mixed_up.pdf?hc_location=ufi
http://www.fda.gov/ohrms/dockets/ac/00/backgrd/3616b1a.pdf?hc_location=ufi
http://www.ncirs.edu.au/immunisation/fact-sheets/vaccine-components-fact-sheet.pdf?hc_location=ufi
http://vaccines.procon.org/view.resource.php?resourceID=005206&hc_location=ufi
http://www.pnas.org/content/78/1/95.full.pdf?hc_location=ufi
http://pl.wikipedia.org/wiki/Linia_kom%C3%B3rkowa_VERO?hc_location=ufi
https://www.facebook.com/szczepienie/posts/1573217579556814 (zbiór wielu cytatów i komentarzy do m.in. powyższych źródeł)


Składniki szczepionek (inne niż biologiczne zanieczyszczania)

Wszystko co osłabia organizm może mieć wpływ na jego walkę z nowotworami dlatego trudno wykluczyć wpływ np. adiuwantów ze szczepień, czy samych antygenów (szczepionki żywe etc). Temat szerzej poruszony z http://szczepienie.blogspot.com/2015/11/co-zawieraja-szczepionki-czy-wiesz-co.html

Przykładowo formaldehyd i białaczki
Wpływ formaldehydu na ludzi jest słabo poznany. Wiele z badań przeprowadzanych było tylko na zwierzętach i na ich podstawie ustalano przypuszczalne "bezpieczne" dawki wziewne, oralne lecz nie ustalono bezpiecznej dawki w podaniu iniekcyjnym.
W badaniach in vitro okazało się, że nawet niewielkie ilości formaldehydu doprowadzają do natychmiastowego rozpadu krwinek (płytek krwi). U osób ze skłonnościami może prowadzić to do powstawania białaczek. Są to obserwacje laboratoryjne, które wiązane są jako prawdopodobieństwo występowania białaczek u niektórych osób dializowanych, gdzie do dezynfekcji sprzętu używany jest roztwór formaldehydu.
dr JERZY MAJKA. dr TOMASZ WASIELA, Instytut Medycyny Pracy im. prof. dr. med. Jerzego Nofera w pracy pod tytułem "Formaldehyd - Dokumentacja proponowanych wartości dopuszczalnych poziomów narażenia zawodowego" napisali:

"W wyniku dostania się formaldehydu bezpośrednio do krwiobiegu (w trakcie hemodializy z zastosowaniem sterylizowanej tym związkiem aparatury) powstaje ostra hemoliza wewnątrznaczyniowa"
http://archiwum.ciop.pl/13999
Pun K.K., Yeung CK, Chyn T.K.: Acute intravascular hemolysis due to accidental formalin intoxication during hemodialysis. Clin. Nephrol. 1984, 21(3), 188-90.
Report on the Consensus Workshop on formaldehyde. Environ. Health Perspect. 1984, 58, 323-321.
Nie wiadomo o jaką dokładnie dawkę chodzi. Obecnie przyjmuje się, że nie ma bezpiecznej dawki formaldehydu, którą można byłoby przyjąć z iniekcją, a porównywanie tego z ilością formaldehydu wyprodukowanego przez komórki tkanek czy zmetabolizowanego po zjedzeniu jabłka jest nietrafione, nierozsądne.
Więcej na ten temat:
http://www.thevaccinereaction.org/2015/11/formaldehyde-a-poison-and-carcinogen/ (do zweryfikowania)

http://szczepienie.blogspot.com/2015/11/co-zawieraja-szczepionki-czy-wiesz-co.html


Szczepienia przeciwko HPV, a przyśpieszenie rozwoju nowotworu

Dr n.med.Jacek Grzegorz Madej specjalista chorób kobiecych i położnictwa:

"Trwają badania, które ocenią wpływ szczepienia HPV na rozwój, progresję lub regresję CIN u kobiet zakażonych HPV w momencie podania szczepionki. Ze względu na naturalnie długi okres powstawania CIN wyniki będą znane za kilka lat…” - to znaczy, że nie wiadomo czy szczepionka nie przyspieszy procesu rozwoju raka szyjki macicy u kobiet, które w momencie szczepienia są zakażone wirusem HPV. Wynika z tego  jasno, że nie powinno się szczepić już zakażonych kobiet."

" o możliwości szybszego rozwoju raka szyjki macicy pod wpływem szczepionki zastosowanej u osób już zakażonych wirusem HPV. W mojej praktyce odnotowałem już kilka przypadków gwałtownie szybkiego rozwoju choroby po podaniu szczepionki"

"Konsekwencją tego jest fakt, że na świecie codziennie poddaje się szczepieniu ogromna ilość osób dla których szczepionka jest prawdopodobnie kompletnie bezużyteczna."

"Szczepionka Gardasil, w Polsce zarejestrowana jako Silgard, nazywana szumnie "szczepionką przeciwko rakowi szyjki macicy" chociaż w rzeczywistości mająca zapobiegać infekcjom tylko 4 typami wirusa brodawczaka ludzkiego HPV, jest nieskuteczna w zapobieganiu stanom przedrakowym i rakowi szyjki macicy u kobiet między 27 a 45 rokiem życia.  Taką informację możemy od kwietnia 2011 roku przeczytać na na amerykańskiej stronie internetowej  firmy Merck /MSD/,  producenta szczepionki. "
http://www.kolposkopia.com/szczepionka_gardasil_nieskuteczna.html
http://szczepienie.blogspot.com/2015/02/szczepione-dzieci-moga-zarazac-zywymi.html
http://szczepienie.blogspot.com/p/hpv-szczepienia-wirus-brodawczaka.html


Brak długofalowych badań bezpieczeństwa szczepień

Głównym problem jest brak badań potwierdzających długoterminowe bezpieczeństwo. Szczególnie odnośnie nowych szczepień. Trudno wtedy o badania z dłuższą perspektywą niż kilka lat. 
Z uwagi na wyżej opisane przesłanki, tak naprawdę bezpieczeństwo szczepień można wykazać tylko w odniesieniu do odpowiednio dużej reprezentatywnej grupy ludzi (zróżnicowanie genetyczne, miejsc zamieszkania itd) najlepiej od pokoleń nieszczepionych (nigdy i na nic). Co jest raczej niemożliwe. 

Jeśli chodzi o długoterminowe bezpieczeństwo, to można znaleźć badania kliniczne III fazy trwające np. 5 lat (kombinowana szczepionka przeciw Hep A i Hep B)
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11505437
albo ponad 6 lat (szczepionka przeciw HPV), które obejmują oprócz skuteczności także bezpieczeństwo. 


Zwykle długofalowe badania dotyczą tylko skuteczności szczepień. Tutaj również jest ciekawie. W proszczepionkowych źródłach pokazywane są najczęściej różne starsze badania, kiedy przy boosterach środowiskowych skuteczność zawsze wychodzia wysoka (z czasem gdy choroba zanika, czy patogeny mutowały wszystko się zmienia - czas ochrony topnieje do kilku sezonów,)
"Krztusiec mutuje i szczepionki przestają być skuteczne - ostrzegają brytyjscy naukowcy na łamach „Journal of Infectious Diseases”.
http://szczepienie.blogspot.com/2016/02/szczepienie-dtap-krztusiec-zgon-dziecka.html

Przykładowo odnośnie skuteczności szczepień cytuje się następujące badania
"Badania poziomu przeciwciał przeciw wirusom po szczepieniach i po przechorowaniu, u 45 osób (średnio przez 15 lat u każdego). Wysoki poziom przeciwciał, a więc i odporność, utrzymuje się na tyle długo, że np. w przypadku odry, świnki i różyczki można mówić o odporności na całe życie (czas półtrwania przeciwciał odpowiednio 3014, 542 i 114 lat) uzyskiwanej przez około 90% osób. 
Jeśli chodzi o badane antygeny wirusowe, najsłabiej wypada ospa wietrzna, VZV, z czasem półtrwania przeciwciał wynoszącym 50 lat. Co ciekawe, na przykładzie tego wirusa w przewrotny sposób widać skuteczność szczepień. Zachorowania na ospę wietrzną wśród dzieci spadły dzięki szczepieniom, więc dorośli nie stykają się z wirusem tak często i nie dostają dawki przypominającej. Wydaje się, że spowodowało to wzrost zachorowań na półpaśca – robotę tego samego wirusa, który uaktywnia się u osób, które przeszły ospę wietrzną w dzieciństwie, kiedy spadnie im odporność (np. z wiekiem). Dlatego obecnie w USA zaleca się szczepienie na tego wirusa osobom powyżej 60 roku życia jako ochronę przed półpaścem."

W przypadku błonicy i tężca wysoki poziom przeciwciał utrzymuje się stosunkowo krótko (czas półtrwania odpowiednio 19 i 11 lat) – dlatego zalecane są szczepienia przypominające.
"Persistence of cell-mediated immunity three decades after vaccination with the live vaccine strain of Francisella tularensis – skuteczność po ponad 30 latach, albo Antibody levels and immune memory 23 years after primary plasma-derived hepatitis B vaccination: results of a randomized placebo-controlled trial cohort from China where endemicity is high – różnica w poziomie przeciwciał widoczna po 23 latach, albo Persistence of neutralizing antibody 30-35 years after immunization with 17D yellow fever vaccine – wysoki poziom przeciwciał po ponad 30 latach od szczepienia, czy wreszcie Antiviral immunity following smallpox virus infection: a case-control study – po kilkudziesięciu latach poziom przeciwciał u zaszczepionych jest porównywalny z poziomem przeciwciał u tych, którzy przechorowali ospę prawdziwą."

https://migg.wordpress.com/2011/05/16/dziewiec-odpowiedzi/

Ostatni raport Institue of Medicine (USA) o ryzyku szczepień kończy się stwierdzeniem, że ryzyko związane ze szczepieniami weryfikowane jest najczęściej na podstawie badań jednej szczepionki, a weryfikacja ryzyka całego kalendarza szczepień z odpowiednią grupą kontrolną nie została nigdy przeprowadzona.
https://www.nap.edu/read/13563/chapter/7#94



Czynniki ryzyka autyzmu czynnikami ryzyka nowotworów?


"Ostatnio jednak badacze potwierdzili szereg czynników zwiększających ryzyko autyzmu, z których wiele ma związek z problemami pojawiającymi się w bardzo wczesnym okresie życia – np. podczas ciąży czy porodu, a nawet w trakcie procesu powstawania komórek jajowych i plemników, tłumaczy Craig Newschaffer, profesor na Drexel University w Filadelfii."
http://www.medonet.pl/ciaza-i-dziecko/choroby-dzieciece,autyzm---przyczyny,artykul,1658809.html

Przypomnę, że komórki jajowe powstają u kobiety jeszcze gdy jest w łonie swojej własnej matki... Ciekawe czy naukowcy sięgają aż tak daleko oceniając np. skutki jakiegoś leku, szczepień, terapi hormonalnych, różnych metod diagnostycznych, promieniowania, energii czy bezpieczeństwa telefonów komórkowych czy wifi :D
Z tego co wiem jeśli dziecko urodzi się mieszcząc się w pewnych normach tym samym wiemy, że dany czynnik nie jest szkodliwy dla dziecka... :> 

Czy ktoś może wykluczyć, że czynnikiem tym nie mogą być np. wirusowe zanieczyszczenia szczepionek, które są obecne w organizmie matki? albo czy tym czynnikiem nie będzie zmienione przez wirusy genom?


Pestycydy, nawozy powodują nowotwory - wywiad z Adamem Kuzdralińskim:
https://vod.pl/programy-onetu/onet-rano-adam-kuzdralinski-080517/hvl65mm

"Najsilniejszym z poznanych czynników ryzyka są pestycydy. Analiza stanu zdrowia dzieci w zależności od tego, w jakiej odległości od opryskiwanych pól mieszkały matki wykazała, że autyzm może występować u nich nawet piętnaście razy częściej. Jedyne co można zrobić, by uniknąć trucizny unoszącej się w powietrzu to przeprowadzka (albo chociaż wyjazd w czasie oprysków), ale za to można przeciwdziałać tym znajdującym się w pożywieniu."
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17938740
http://naturalneleczenie.com.pl/2015/06/24/przyczyny-epidemii-autyzmu/
http://www.dailymotion.com/video/xkimg7_znikajaca-meskosc_lifestyle


Pestycydy potrafią się kumulować, są wszechobecne. Niektóre z pestycydów przenikają nawet przez barierę krew - łożysko przenikając do płodu. Mogą one przenikać także do mleka matki. Toksyczne substancje mają szkodliwy wpływ na formujące się organy.
http://www.odzywianie.info.pl/przydatne-informacje/artykuly/art,pestycydy-w-zywnosci-rodzaje-pestycydow-i-ich-wplyw-na-zdrowie.html

Zmiany w funkcjonowaniu mitochondriów w grupie dzieci z ASD są powodowane kombinacją czynników genetycznych i środowiskowych. Nabyte zaburzenia czynności mitochondriów mogą wynikać z ekspozycji na metale ciężkie, spaliny, polichlorowane bifenyle (PCB) i pestycydy. Mitochondria mogą być uszkodzone przez endogenne czynniki wiązane z autyzmem takie jak: podwyższony poziom cytokin prozapalnych wynikający z uaktywnionego układu odpornościowego lub inne stany związane ze stresem oksydacyjnym.
Chemikalia i zanieczyszczenia środowiska (w odniesieniu w szczególności do organizmu matki)
  • fosforoorganiczne środki owadobójcze czyli pestycydy z rolnictwa (endosulfan, glisofat, dicofol, chloropiryfos) (15x)
  • Chloroorganiczne (np. DDT, metoksychlor, lindan, aldryna, dieldryna, heptachlor, endosulfan) działają kontaktowo, przez przewód pokarmowy i drogi oddechowe. Są trwałe chemicznie, toksyczne dla człowieka. Kumulują się w żywych organizmach i środowisku.
  • Związki fosforoorganiczne (estry kwasu fosforowego, tiofosforowego, pirofosforowego, i związków fosfonowych). okresy karencji preparatów z tej grupy chemicznej są znacznie krótsze, większość jednak cechuje duża toksyczność. W zasadzie nie kumulują się w środowisku, a w organizmach zwierząt stałocieplnych szybko ulegają rozkładowi.
  • Karbaminiany i ditiokarbaminiany. Karbaminiany to pochodne kwasu karbaminowego, ciała stałe, słabo rozpuszczalne w wodzie i rozpuszczalnikach organicznych, zaś ditiokarbaminiany – pochodne kwasu ditiokarbaminowego. Związku te łatwo wchłaniają się z przewodu pokarmowego, szybko ulegają przemianom metabolicznym i wydaleniu, cechuje je mała toksyczność. Znajdują najszersze zastosowanie spośród insektycydów – stosowane są jako środki owadobójcze i roztoczobójcze, zarówno w ochronie roślin, jak i do niszczenia szkodników magazynowych, domowych i ektopasożytów.
  • zanieczyszczenie powietrza (3-4x(duże aglomeracje miejskie, rolnicze tereny oprysków - benzen, pyły zawieszone,PM 2,5, PM10, tlenki siarki SO2 i tlenki azotu NO2, NOx, CO, O3)
Więcej na http://szczepienie.blogspot.com/p/encefalopatia-autyzm-mmr-szczepienia.html



Relacje

Jest ich wiele jednak oczywiście mają charakter anegdotyczny, nie są to dowody, argumenty w dyskusji na ten temat. Dlatego symbolicznie niżej przytoczona zostaje tylko jedna historia. 
Warto zaznaczyć, że jest ich wiele i jak wiadomo trudno jest udowodnić związek przyczynowo-skutkowy ze szczepieniami.
Szczepienie, a nowotwór mózgu
"Adaś, był szczepiony wg zwykłego kalendarza szczepień w UK. Szczepienie, które powinien dostać mając 16 tygodni, przesuneliśmy o 3 miesiące. Dostał jako 7 miesięczne niemowle. Był więc dzieckiem prawie siedzącym, radośnie gaworzącym, ze swoim rytmem dnia i ulubionymi dzwiękowymi zabawkami. Dokładnie otrzymał 7 składnikową:- DTaP/IPV/Hib o numerze C35594AA Pediacel- Men C o numerze 417011 Menjugate- PCV o numerze F41332 Prevenar-13
4 godziny po szczepieniu Adaś zaczął krzyczeć. Nie był to płacz ale przerażliwy krzyk do rana. Nie można go było dotknąć, uspokoić, nie rozpoznawał nas. Nie reagował na nasze głosy. Pojawiła się ponad 40 stopniowa gorączka, która razem z krzykiem przeszła nad ranem. Cały póżniejszy dzień przespał, budziłam go na jedzenie. Był nieswój do tygodnia czasu i wraz z kolejnymi dniami wydawałoby się, że wróciło do normy, a jednak wszystko się zaczęło.
Adaś już nie gaworzył. Rozumiał, wskazywał dłonią, ale pierwsze słowa pojawiły się 1,5 roku po szczepieniu. Ok 3 tygodnie po odczynie poszczepiennym zaczął krztusić się jedzeniem, gdzie do 7 miesiąca nawet nie ulał. Krztusił sie, zachłystywał, odruch ssania był utrudniony. Zaczęły się nocne pobudki, gdzie wcześniej przesypiał całe noce. Budził się ok 2-3 w nocy z płaczem do godziny czasu, a potem zasypiał, jak gdyby nigdy nic. Uwielbiane dzwiękowe zabawki, przestały być interesujące. Adaś przestał słuchac muzyki. Wyjście do koscioła i dzwięk organów konczyło się rozpaczliwym płaczem. Nie można było włączyć radia i ulubionych piosenek, które były naszą codziennością wcześniej. Opisaliśmy objawy i zgłosiliśmy do lekarza rodzinnego, list jest w archiwum naszej przychodni. Adaś nie otrzymał więcej szczepień. Symptomy jednak nie trwały cały czas. Pojawiały się i znikały, to uśpiło naszą czujność. Gdy nauczył się chodzić mając 12 miesięcy, gdy miał 1,5 roku zaczął chodzić na palcach.[..]O nocne pobudki, o krztuszenie się, o blokadę, przed słuchaniem dzwięków, o chodzenie na palcach, męczliwość, utrudnione wypróżniania. Były to symptomy rosnącego guza, wrastającego w pień mózgu. Nazywa się to fachowo w terminologii medycznej syndrom posterior fossa.
Czy można więc połączyć szczepionkę ze wzrostem guza ? Gdybym zaszczepiła Adasia gdy miał 4 miesiace, nie zauważyłabym zmian, tak jak inni rodzice szczepiąc wg kalendarza. Brak jakichkolwiek objawów niepokojących przed 7 miesiącem, dzień szczepienia dniem 0, potem linia pochyła, gdzie istniało "coś"niesprecyzowane. Chowało się i uderzyło w nas ze zdwojoną siła. Koincydencja pojawiających się pierwszych objawów po odczynie poszczepiennym, objawów rosnącego guza po szczepieniu a nie przed. Jeśli istnieje jakiekolwiek "może" "patomechanizm nowotworu i szczepienia, upośledzenie, choroba autoimmunologiczna, jakakolwiek inna choroba, zmiana, to "może" jest ryzkiem. OUN jest wciąż wielką tajemnicą. Dziesiątkują nas choroby, których etiologia nie jest znana, których nie dziedziczymy. Wiele też opini opiera się na niewiedzy i niewierze, że odczyn poszczepienny ciężki, wogóle jest możliwy, że dotyka tylko słabe jednostki. Dobrodziejstwo szczepień jest oczywiste a czego oczy nie widzą, tego nie ma. Że dotyka inne dzieci, inne rodziny, nie moje dziecko. Gorączka, zaczerwienienie w miejscu wkłucia i pewność, że dziecko jest zdrowe a tu wykluwa się "coś" miesiącami, latami i nie wiemy jak i gdzie uderzy. Pojawiają się głosy, że pewnie wszelkie "złe"symptomy, biorą się z już istniejącego schorzenia, którego objawy ukazały się po szczepieniu. Czy jest pewność, że jednostka chorobowa zaistaniałaby, gdyby nie szczepienie? Nie ma takich badań, szczególnie, że grupą ryzyka są dzieci..Nie wierzę, by lekarz, rodzic, który widział reakcje poszczepienną, nie zadaje pytań i nie drąży dalej, jest głuchy na głosy pytające czy na pewno bezpieczne ? Nikt przecież nie da gwarancji, tak jak z każdym lekiem, tyle że leki, bierzemy na własną odpowiedzialność. Teraz gdy już jesteśmy zdiagnozowani, w trakcie chemii nie wolno nam przyjąć szczepionki, czyli jednak to, co bezpieczne, staje się niebezpieczne...http://adam-undro.blogspot.com/2015/07/poczatekszczepieniawalczymy.html
Więcej relacji na
http://szczepienie.blogspot.com/2013/10/nop-historie-relacje-rodzicow-powikan.html

O badaniach i "badaniach" porównujących dzieci szczepione z nieszczepionymi
http://szczepienie.blogspot.com/2015/12/nieszczepione-dzieci-sa-zdrowsze-od.html



Szczepienia zwierząt
"Szczepienie kota w ogon - nowa moda czy konieczność?

W jaką część ciała szczepimy koty? W Polsce najczęściej w górną część tylnej kończyny. Odchodzi się od szczepień w kark czy tułów. Według najnowszych zaleceń stowarzyszenia lekarzy weterynarii w USA zaleca się szczepienie nisko w łapę - poniżej kolana lub łokcia, by maksymalnie zminimalizować ryzyko rozwoju mięsaka poszczepiennego, a w razie gdy się pojawi - uratowania życia kota poprzez radykalny zabieg, amputację kończyny z rozwijającym się nowotworem. Naukowcy z Uniwersytetu Florydzkiego proponują alternatywną metodę szczepień - w koci ogon.

Według badaczy z Florydy u jednego do dziesięciu kotów na 10 tysięcy szczepień rozwija się mięsak poszczepienny. Ale szczepienia nadal są konieczne, gdyż ryzyko śmierci nieszczepionego kota wskutek infekcji jest znacznie większe niż wystąpienie nowotworu w miejscu injekcji.

W materiale opublikowanym w październiku w Journal od Feline Medicine and Surgery zespół specjalistów w dziedzinie kocich chorób zakaźnych publikuje wyniki badań, według których szczepienie kotów w końcową część ogona jest tak samo skuteczne i dobrze chroniące przed chorobami zakaźnymi jak tradycyjne szczepienie w łapę oraz równie dobrze tolerowane przez organizm zwierzęcia. W razie rozwoju nowotworu poszczepiennego zabieg amputacji ogona jest stosunkowo łatwy, bezpieczny dla kota i znacznie mniej inwazyjny niż w przypadku konieczności amputacji łapy oraz wiąże się z mniejszym bóle"
http://news.ufl.edu/archive/2013/10/uf-researchers-tail-vaccinations-in-cats-could-save-lives.html

Czyli szkoda, że dzieci nie mogą szczepić w ogon ;/
z https://www.facebook.com/groups/779018065479021/permalink/818898848157609/?hc_location=ufi


Więcej o szczepieniu zwierząt
http://szczepienie.blogspot.com/2015/10/o-obnizeniu-odpornosci-po-szczepieniu.html


Wywiad z Dr Theresa Deisher IFE
Interview with Barbara McGuigan and Dr Theresa Deisher on aborted fetal vaccines and the consequences of that DNA.
https://cogforlife.org/2015/04/23/dr-theresa-deisher-ewtn-radio/
Reference to the papers Dr Deisher discusses in her talk are:
[1] Mostafa GA. et al. Systemic auto-antibodies in children with autism. J Neuroimmunology. 2014. April 26.
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24837704
[2] Al-Ayadhi LY. & Mostafa GA. Serum antinucleosome-specific antibody as a marker of autoimmunity in children with autism. J Neuroinflammation. 2014 Apr 3;11(1):69.
http://www.jneuroinflammation.com/content/11/1/69


Wywiad z Dr Judy Mikovits - Odwrotna Transkryptaza w szczepionkach MMR:
"Wprowadziliśmy, bezwiednie i nieświadomie, do ludzkiej populacji nową rodzinę RETROWIRUSÓW, które od dawna były związane z rakiem, białaczką, chłoniakiem, chorobami neuroimmunologicznymi, łącznie z Alzheimerem, Parkinsonem, itd. Więc patrzymy właśnie na eksplozję tych chorób w naszym obecnym świecie.
A kiedy rząd zdał sobie sprawę z rozmiarów tej sprawy, to pytaniem było:
"Czy powiemy prawdę? Czy powiemy, że wprowadziliśmy to przez zanieczyszczoną krew, czy zanieczyszczone szczepionki?"
"Nie, tak nie zrobimy. Upewnimy się tylko, aby Judy Mikovitz i Frank Ruscetti odeszli na zawsze i że nikt nie uwierzy w to, o czym mówią i że ich praca to oszustwo.”
ODWROTNA TRANSKRYPTAZA (rewertaza) jest to enzym, który występuje jedynie u retrowirusów. I to, co on czyni, to jest odwrotny transkrypt, czyli "zapisuje do tyłu" nasz genom, czyli RNA do DNA i potem wpasowuje się do twojego DNA i pozostaje tam do końca twojego życia oraz przez kolejne pokolenia. 
https://www.youtube.com/watch?v=hhKm4ugvIr0&feature=youtu.be [Do zweryfikowania]



"Doktor rozprawił się również ,,mitami'' o tym, czy szczepionki mogą powodować alergie. - Dzisiaj można słyszeć, jak babcie mówią, że się nie szczepiły i nie było alergii. Nowotworów też nie było, ale nikt nie wspomina, że ludzie umierali w wieku 40 - 50 lat."
z
https://www.facebook.com/notes/og%C3%B3lnopolskie-stowarzyszenie-wiedzy-o-szczepieniach-stop-nop/szczepionkowa-propaganda-dla-piel%C4%99gniarek/709690295725068

Rzeczywiście średnia wieku była dużo niższa, ale czy wtedy też ponad 1000 dzieci rocznie umierało na nowotwory, a odsetek alergików należał do najwyższych na świecie? Obecnie tylko z powodu astmy rocznie umiera ok 1500 osób w Polsce. (statystyki powyżej)
http://szczepienie.blogspot.com/2016/03/matematyka-eksperci-proszczepionkowcy.html


Choroby atopowe, alergie, a szczepienia - o roli adiuwantów
http://szczepienie.blogspot.com/2015/04/szczepienie-alergie-czyli-czy-o.html
http://szczepienie.blogspot.com/2015/11/adjuwanty-i-aluminium-glin-szkodliwosc.html






Ciekawostki na inne tematy
"Narażamy życie całej populacji. Wyniki analiz komputerowych są przerażające. Pokazują, że metody zwiększające częstość mutacji, takie jak in vitro, mogą zabić całą populację, nawet jeśli stosuje się je u jednego czy dwóch procent osobników. Załóżmy, że z in vitro rodzi się kobieta z wieloma defektami recesywnymi, których nie widać. W życiu spotyka mężczyznę poczętego co prawda naturalnie, ale też nie bez wadliwych genów, bo każdy z nas ma ich kilka. W jej przypadku jednak prawdopodobieństwo, że któryś z nich zetknie się z innym z pary również uszkodzonym i ujawni się defekt, jest większe. Bo ich więcej ma. Zwiększanie częstości mutacji prowadzi w końcu do osiągnięcia wartości krytycznej. A wówczas populacja ginie. To tak jak z podgrzewaniem wody. Jest coraz cieplejsza, aż zaczyna wrzeć... i znika."
http://www.rp.pl/artykul/988154-Narazamy--zycie-calej--populacji.html#ap-8







Gayla Benefield z miasteczka Libby w stanie Montana odkryła, niepokojący związek materiału budowlanego z chorobami. Jednak tylko dzięki latom uporu, apelowania, wyśmiewania udało jej się doprowadzić władze aby przyjęły do wiadomości problem i coś z nim zrobiły.
"Nadal prowadziła poszukiwania. Narodziny Internetu na pewno pomogły. Rozmawiała, z kim tylko mogła. Walczyła, aż wreszcie jej się powiodło, gdy przez miasto przejeżdżał naukowiec, badający historię okolicznych kopalni. Oczywiście na początku, jak każdy, nie uwierzył jej. Ale po powrocie do Seattle przeprowadził własne badania i zrozumiał, że miała Teraz miała sprzymierzeńca. Jednak ludzie nadal nie chcieli wiedzieć. Mówili na przykład: "Gdyby to było naprawdę groźne, ktoś by nam powiedział". "Gdyby to dlatego wszyscy umierali, lekarze powiedzieliby nam o tym". Mężczyźni nawykli do ciężkiej pracy mówili: "Nie chcę być ofiarą. Nie jestem ofiarą i poza tym w każdym przemyśle zdarzają się wypadki".Gayla się nie poddała i w końcu odniosła sukces. Do miasta przyjechała agencja federalna i przebadała mieszkańców, 15 tys. ludzi, i odkryli, że współczynnik śmiertelności jest 80 razy wyższy niż w reszcie USA. To było w 2002 r. i nawet wówczas nikt nie próbował powiedzieć: "Gayla, plac zabaw twoich wnuków jest pokryty wermikulitem".To nie była ignorancja. To było celowe niedostrzeganie. Celowe niedostrzeganie to pojęcie prawne, mówiące, że jeśli istnieją informacje, o których można i powinno się wiedzieć, ale jakoś udaje się je zignorować, prawo orzeka, że to działanie celowe. Zdecydowaliście, że nie chcecie wiedzieć. Obecnie często spotykamy się ze świadomym niedostrzeganiem. Widać to było w bankach, gdy tysiące ludzi sprzedało kredyty hipoteczne tysiącom innych, których nie było na nie stać. Widać to było w bankach, gdy manipulowano oprocentowaniem i wszyscy wokoło wiedzieli, co się dzieje, ale umyślnie to ignorowali. Świadome niedostrzeganie widać w kościele katolickim, gdzie przez lata ignorowano wykorzystywanie nieletnich. Świadome niedostrzeganie widać było w okresie poprzedzającym wojnę w Iraku. Skala świadomego niedostrzegania może być ogromna, albo bardzo mała, w rodzinach, w domach, w społecznościach, a szczególnie w organizacjach i instytucjach. Firmom, które badano pod względem świadomego niedostrzegania, można zadać takie pytania jak: "Czy w pracy istnieją sprawy, o których ludzie boją się mówić?". Gdy przeprowadzono takie badania w amerykańskich korporacjach, odkryto, że 85% odpowiada twierdząco. 85% wie, że istnieje problem, ale nic nie mówią. Gdy przeprowadziłam takie samo badanie w Europie, zadając takie same pytania, wynik był taki sam. 85%. To sporo milczenia. To sporo niedostrzegania. Co ciekawe, odwiedzając firmy w Szwajcarii, słyszę: "To typowo szwajcarski problem". W Niemczech: "Tak, to niemiecka choroba". A w angielskich firmach: "Tak, Brytyjczycy w tym kuleją". Prawda jest taka, że to problem ludzki. Wszyscy w pewnych sytuacjach świadomie ślepniemy.Badania pokazują, że niektórzy nie widzą, bo się boją. Boją się odwetu. Niektórzy nie widzą, bo uważają, że dostrzeganie czegokolwiek jest daremne. Nic się nigdy nie zmieni. Jeśli będziemy protestować przeciwko wojnie w Iraku, nic się nie zmieni, więc po co sobie zawracać głowę? Lepiej w ogóle tego nie widzieć." 
https://www.ted.com/talks/margaret_heffernan_the_dangers_of_willful_blindness/transcript?language=pl#t-114826